Ukończył
I Liceum Ogólnokształcące w
Dzierżoniowie, następnie studiował na Uniwersytecie
Wrocławskim, gdzie uzyskał licencjat na Wydziale Filologicznym.
Ukończył 3-miesięczny kurs o specjalności - dziennikarstwo. W
1999 przeprowadził się do Warszawy, gdzie w Programie III Polskiego
Radia prowadził Zapraszamy do Trójki. Następnie
przez 5 lat pracował w Radiu ZET, gdzie przygotowywał
popołudniowe wiadomości i Wydarzenia Dnia.
Od
6 stycznia 2007 pracuje w TVN24, gdzie od poniedziałku do piątku
jest gospodarzem Poranka TVN24. W latach 2010–2011 prowadził w
piątki o 21:00 Rozmowę bardzo polityczną
Od
2011 do 2012 prowadzący muzyczny program X Factor
Od lutego 2013
przeprowadza wywiady dla tygodnika „Wprost"
Cechą
gwiazdorstwa medialnego Jarosława Kuźniara jest – brak
profesjonalizmu, brak obiektywizmu, brak
jego wiedzy w konfrontacjach z rozmówcami i skrajna
poprawność polityczna.
Poniżej
kilka przykładów z wesołej twórczości Gwiazdora TVN:
Jarosław
Kuźniar zdecydował się powiedzieć o swoim problemem z alkoholem.
Dopytywał go o to Piotr Najsztub
- Czytałem, że miał Pan taki
okres, kiedy wino było często, jakieś półtora roku - zapytał
Najsztub.
- Tak - odparł Kuźniar.
Prezenter zrozumiał, że
ma problem z alkoholem po wizycie w TVN24 Krzysztofa Dowgirda,
dziennikarza Antyradia, który prowadzi audycję dla niepijących
alkoholików.
- No i wyszło na to, że jest ze mną źle.
Pomyślałem: "O Jezu, to może rzeczywiście...". Teraz
wiem o tym i pilnuje się - powiedział "Vivie" Kuźniar.
Jarosław
Kuźniar słynie z niewyparzonego języka, ty razem pojechał po
Krzysztofie Ibiszu!
Jarosław Kuźniar ostatnio skrytykował Kingę
Rusin i jej książkę "Co z tym życiem". Teraz prezenter
postanowił rozjechać Krzysztofa Ibisza.
W
"Poranku" w TVN24 Kuźniar skomentował bardzo młody
wygląd Krzysztofa Ibisza. - Oto artykuł,
który powinien zainteresować wszystkich Krzysztofów, a w
szczególności Krzysztofa I. Tytuł: Wszystko nie tylko o botoksie -
powiedział w programie na żywo Kuźniar.
Przyciasny
garnitur i koszula to części garderoby, z którymi Jarosław
Kuźniar od kilku lat kojarzy się widzom kanału TVN 24
Jego
ulubione ciuchy nie nadają się jednak do programu „X–Factor”,
którego został prowadzącym. Jak nieoficjalnie dowiedział się
Fakt, producenci muzycznego show chcą, by prowadzący zmienił swój
styl na bardziej luźny. Według nich Kuźniar nie może stać przed
kamerami w nudnych ciuchach. Luźne ubrania i modne dodatki stałby
się dla widza o wiele bardziej interesujące.
Jest
jeszcze jedna zaleta takiej zmiany garderoby – nowe ubranie
pomogłoby Kuźniarowi nieco bardziej się rozluźnić przed kamerą
i poczuć klimat show, który swoją formułą niczym nie przypomina
programów, które Kuźniar dotychczas miał okazję prowadzić.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezentowany przez Kuźniara
styl konferansjerki nie trafia w gusta odpowiedzialnych za show.
Kuźniar
podobno niechętnie słucha sugestii dotyczących zmian, twierdząc,
że to może zaszkodzić jego wizerunkowi. Wiele wskazuje jednak na
to, że nie będzie miał wyjścia i będzie musiał nad sobą trochę
popracować...
Podczas
Finału X-Factor było nerwowo, przez poważny konflikcie
prowadzącego program Jarosława Kuźniara z jednym z uczestników -
Michałem Szpakiem.
O
sprawie informował "Super Express". Do nieprzyjemnej
atmosfery miały doprowadzić podobno homofobiczne wypowiedzi
dziennikarza TVN. Michał Szpak, słynący z kontrowersyjnego image'u
zdradził bowiem, że Kuźniar tak komentował jego pojawienie się
na scenie, gdy myślał, że uczestnik go nie słyszy: O
kurwa co to wyszło? Chłop czy baba? Michalina jakaś!
I
pewnie dlatego Michał Szpak goszcząc w w Radiu ESKA Rock zapytany
przez Michała Figurskiego o ocenę jurorów w skali od 1 do 10 o
Kużniarze powiedział: Jeden,
pozdrowienia Jareczku!
"X
Factor" to telewizyjny hit z zagranicy. Format przewiduje, że
show prowadzi mężczyzna. Decyzja o tym, że polską edycję
programu poprowadzi dziennikarz TVN24 Jarosław Kuźniar
zelektryzowała wszystkich... Kuźniar rzekomo miał być "czarnym
koniem" "X Factor", a ten z kolei miał go wypromować
na nową gwiazdę TVN. Niestety, od czasu Kasi Sowińskiej i
Agnieszki Popielewicz w polskiej telewizji nie było słabszego
prowadzącego. Na Facebooku powstała nawet grupa, która żądała
odejścia prezentera z programu. Jarek Kuźniar okazał się
największym przegranym "X Factor".
W
poranku TVN24 jednym z poruszonych tematów, była rzekoma
rezygnacja Jacka Nicholsona z
dalszej kariery filmowej. Jarosław
Kuźniar, chcąc zabrać głos w dyskusji powiedział: „No
to będziemy tęsknić za Hannibalem”.
A
przecież nie trzeba być znawcą kinematografii, by wiedzieć, że w
rolę Hannibala Lectera wcielił się nie Jack Nicholson, a Anthony
Hopkins.
Czyżby Jarosław Kuźniar naprawdę nie odróżniał
dwóch największych gwiazd współczesnego kina?
Niewybredny
żart dziennikarza TVN wobec Kościoła katolickiego:
Tylko
wielożeństwo ukróci pedofilię w Kościele – napisał na
popularnym portalu Jarosław Kuźniar
Jarosław Kuźniar nie
pomyślał najwyraźniej, że jego niewybredny żart z tematu
duchownych molestujących dzieci, może urazić ofiary tego
makabrycznego procederu. Czyżby dziennikarz uważał, że jego
telewizyjna popularność pozwala mu na wszystko?
Jarosław
Kuźniar nie odmówił sobie również skomentowania porażki
Barcelony z Realem Madryt w półfinale Pucharu Króla
Hiszpanii. Królewscy pokonali odwiecznego rywala Dumę Katalonii
3:1.
Jarosława
Kuźniar jeszcze w trakcie meczu, gdy Real wygrywał 3:0 pokusił się
o kąśliwy komentarz na Facebooku. W swoim wpisie zażartował sobie
okrutnie z Andrzeja Gołoty.
- „Andrzej Gołota postawił 100 do
1 na Barcelonę. Liczy, że się podniesie”- napisał
dziennikarz TVN24. Prawda, że śmieszne? Normalnie boki zrywać.
Jarosław
Kuźniar chyba już nie cieszy się z żartu jaki powiedział na
antenie telewizji TVN24 w najbardziej szczytowym momencie
oglądalności. Dziennikarz chcąc zabłysnąć zacytował jednego z
telewidzów, którzy oburzony wysłał do niego maila z informacją,
że razem z kilkoma kolegami ze stacji nie nadaje się do prowadzenia
programów na żywo. Widz zaproponował żeby Kuźniar zaczął
dorabiać na wiejskich imprezach.
-
Czy wy Morozowski, Kuźniar, Rymanowski wiecie o tym, że jesteście
tak prymitywni, że powinniście prowadzić jakieś wiejskie imprezy,
a nie w telewizji się przedstawiać I to jest odczucie tysięcy
widzów - zacytował mail od widza Kuźniar.
Później
Jarosław skierował do oglądających TVN24 propozycję:
-
Jak 1000 widzów tak napisze, odejdę z telewizji! kontakt24@tvn.pl
i jedziemy!
Antyfani
dziennikarza zaczęli już pisać maile z treścią zacytowaną na
wizji. Ciekawe czy Kuźniar będzie konsekwentny.
Na
reakcję długo nie trzeba było czekać. Błyskawicznie powstał
fejsbkowy profil: „Zwalniamy
Jarosława Kuźniara z TVN24”
Do
tej pory już prawie 4 tys. osób postanowiło pomóc Kuźniarowi w
odejściu ze stacji należącej do ITI i zadeklarowało wysłanie
listu do redakcji.
Czy
prezenter okaże się honorowy i dotrzyma słowa? Obecnie TVN S.A.
pod pretekstem roszczeń dotyczących praw autorskich zażądało
usunięcia z sieci nagrania z Kuźniarem w roli głównej (na YT już
nie ma, ale jeszcze można w słabszej jakości zobaczyć na
Wrzucie:
"Jarosław
Kuźniar TVN24 - Wyzwanie dla telewidzów"
Czyżby
do redakcji zaczęły masowo przychodzić maile w podobnym tonie do
tego, jaki przytoczył na antenie redaktor Kuźniar? A może
pijarowcy ITI uznali, że wystąpienie prezentera zamiast ośmieszyć
autora listu, zbyt mocno obnażyło przepełnioną pychą postawę
wyprodukowanej przez siebie „gwiazdy”?
Jarosław
Kuźniar podsumował sprowokowaną przez siebie akcję internautów,
którzy zachęcali go do odejścia z TVN 24. Dziennikarz ocenił, że
to działania „szalonej, smutnej prawicy” i że „psychiatria w
Polsce ma przyszłość”.
Z
TVN nie chce odejść, bo nie zostawi tak lukratywnej posady a honor
ma w czterech literach.
"Macie
prawo nienawidzić Kuby Wojewódzkiego ale nie wolno wam go dotknąć.
Chyba, że wciąż jesteście jaskiniowcami" - pisał na swoim
blogu Jarosław Kuźniar, dziennikarz TVN24. Po ataku na showmana TVN
rozgorzała dyskusja, której wielu uczestników zbagatelizowało
brutalny atak na Wojewódzkiego. W poniedziałek rano dziennikarz
został oblany tzw. żrącą substancją.
Krzysztof
Bosak napisał na Twitterze, że dziennikarze, który
napisali, iż Kubę Wojewódzkiego
oblano kwasem skompromitowali się. Należało sprawdzić informację
w dwóch źródłach. Na taki wpis szybko zareagował
Kuźniar pisząc:
To raczej pan Krzysztof
Bosak kompromituje się dając wolne swojemu rozumowi. Typowe dla
neofaszystów.
Bosak nie
pozostawił tej obelgi obojętnie. Odpowiedział
Kuźniarowi na Facebooku:
-
Wyjedzie człowiek na weekend w Wielkopolsce, wraca w niedzielę
wieczorem do domu, włącza komputer, zagląda na profile w serwisach
społecznościowych i co znajduje? Merytoryczną polemikę z własnym
wpisem ze strony gwiazdy TVN.
Odpowiadając
z góry na zastrzeżenia ludzi z twittera:
Nie,
nie bagatelizuję sprawy. Przeciwnie, uważam że oblanie kogoś
kwasem jest na tyle poważną sprawą, że nie wolno przez dwa dni
komentować takiego zdarzenia, jeśli w rzeczywistości nie miało
ono miejsca. Po drugie - w przeciwieństwie do wielu prawicowych
komentatorów tuż po zdarzeniu powstrzymałem się od komentarzy,
kpin czy wyjaśnień sprowadzających się mniej więcej do tego, że
"w sumie to należało mu się". Po trzecie - zapytali mnie
niektórzy w jakich dwóch źródłach taką informację dziennikarze
mieliby niby sprawdzić? Jedno to redaktor Wojewódzki, a drugie?
Sprawca ataku? Nie. Można było spytać choćby lekarzy, którzy
opatrywali poparzenie kwasem, policjantów czy prokuratorów którzy
badali sprawę, ochronę radia, oraz chemików którzy badali ślady
kwasu na miejscu. No chyba, że nie było żadnych lekarzy, policji,
prokuratorów ani chemików... - napisał bloger.
Wojewódzki
dopiero kilka godzin po ataku sam zgłosił się na
komisariat na warszawskiej Pradze. Showman złożył zeznania i
zostawił policjantom poplamioną
koszulkę, żeby sprawdzili, czym został zaatakowany. Po
analizie okazało się, że nie ma na niej śladu "żrącego
płynu".
- Na koszulce, którą przekazał nam dziennikarz,
policjanci nie stwierdzili obecności
żadnych substancji zagrażających zdrowiu lub życiu -
zapewnił w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik komendy stołecznej policji
Mariusz Mrozek. Wcześniej Wojewódzki
sam poinformował, że został oblany
niebezpieczna cieczą.
- Dziś rano pod radiem Eska
Rock, elegancko zamaskowany i ewidentnie pozbawiony poczucia humoru
mężczyzna zaatakował mnie niezidentyfikowanym płynem żrącym o
brunatnej barwie, co jest dosyć symptomatyczne - napisał
dziennikarz w specjalnym oświadczeniu. Internauci
twierdzą że to był…mocz!
"Wprost"
stwierdziło, że dziennikarz być może zmyślił całą historię,
o czym ma świadczyć to, że - według informatora tygodnika - nie
chce współpracować z policją i zmienił zeznania.
Policja
zwróciła się do prokuratury o zakończenie śledztwa w sprawie
ataku na telewizyjnego showmana.
Tygodnik "Do Rzeczy"
ujawnił na swoich stronach: "Nie
było napadu na Wojewódzkiego".
Rodzi
się tylko pytanie jaka rolę odegrał w tej „prowokacji”
gwiazdor TV Jarosław Kuźniar który jako pierwszy rozdmuchał ten
cyrk medialny?
Agnieszka
Piwar: Celebryta TVN w sidłach własnej pychy
Atak
na Wojewódzkiego. Policja: to nie była szkodliwa substancja
Sprawa
ataku na Kubę Wojewódzkiego do umorzenia