sobota, 18 kwietnia 2026

                                                       TUZY ELITY

                               Henryk Wujec

 

 

 Henryk Wujec (ur. 25 grudnia 1940, w oficjalnych dokumentach 1 stycznia 1941w Podlesiu koło Biłgoraja) –pochodzi z rodziny chłopskiej, polityk, fizyk, działacz „opozycji” w czasach PRL, poseł na Sejm na Sejm X, I, II i III kadencji, były wiceminister rolnictwa, mąż Ludwiki Wujec

W 1970 ukończył studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, a w 1977 studia podyplomowe z zakresu technologii elektronowej na Politechnice Warszawskiej. W 1962 został członkiem Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie.

W latach 1968-1978 był zatrudniony w fabryce półprzewodników "Tewa" i Unitra-Cemi, gdzie w 1975 został kierownikiem Laboratorium Badań Niezawodności. W latach 1976-1977 był współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników zwanego również „Różowym Salonem”, następnie do 1981 członkiem Komitetu Samoobrony Społecznej KOR. Za współpracę z tą organizacją w 1978 został wyrzucony z pracy.

Od 1978 do 1981 był pracownikiem Zespołu Elektryki w Polskim Komitecie Normalizacji Miar i Jakości. Organizował i redagował podziemne czasopismo "Robotnik", znalazł się wśród założycieli Wolnych Związków Zawodowych. W 1980 wstąpił do NSZZ "Solidarność", zasiadał we władzach krajowych i mazowieckich związku. Od 13 grudnia 1981 do września 1982 był internowany, następnie do 1984 i ponownie od czerwca do września 1986 więziony. Po zwolnieniu do 1989 pracował w Centralnym Ośrodku Badawczym Normalizacji.

W latach 1987-1988 był członkiem, a od 1988 do 1990 sekretarzem Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Lechu Wałęsie. W 1989 brał udział w obradach Okrągłego Stołu w zespole ds. pluralizmu związkowego, po których to otrzymał lukratywne posady o które to, jeszcze walczył jako korowiec.

W latach 1989-2001 był etatowym posłem na Sejm X, I, II i III kadencji z ramienia Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, Unii Demokratycznej, a następnie Unii Wolności. Zasiadał w Komisji Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej oraz Komisji Finansów Publicznych. Pełnił funkcje sekretarza OKP, klubów parlamentarnych UD i UW, następnie (1997-1999) wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Unii Wolności (1997-1999).

W rządzie Jerzego Buzka (od 1999 do 2000) zajmował stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Po zakończeniu pracy w parlamencie w 2002 został był zatrudniony w Towarzystwie Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych.

Od 2005 należał do Partii Demokratycznej, z której wystąpił w 2006. Związany z Forum Liberalnym.

Reprezentuje ideologię Gazety Wyborczej, jedynie „słuszną” obecnie w Polsce.

Aktywista forum polsko-ukraińskiego, sympatyk OUN-UPA i wielbiciel Bandery.

W dn.03.08.09 w programie TVN-24 w brutalny sposób zaatakował ks.Isakowicza-Zaleskiego przyrównując go do Gomółki a z drugiej strony stanął w obronie Stepana Bandery, przywódcy faszystów ukraińskich odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków przez OUN –UPA na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Oberwało się też środowiskom kresowym a sam Wujec stwierdził że był osobiście w Porycku i widział tam jeden krzyż to po co ta cała wrzawa a najlepiej to by, było aby Polacy przeprosili Ukraińców za to że Ukraińcy mordowali Polaków.


Ciekawie o Wujcu pisze też Stanisław Michalkiewicz.

Biłgorajski chłop opętany przez Żydów – Stanisław Michalkiewicz

Pisząc o Władysławie Machejku Stefan Kisielewski nazwał go „chłopem opętanym przez komunistów”. Lista opętanych na Władysławie Machejku oczywiście się nie kończy. Kolejnym przykładem opętanego chłopa jest Henryk Wujec, mąż pani Ludwiki Okrętówny, córki zasłużonego ubeka Zygmunta, a tak naprawdę – Nachamiasza Okręta. Różnica między Henrykiem Wujcem i Władysławem Machejkiem polega na tym, że Władysław Machejek został opętany przez komunistów, podczas gdy biłgorajski chłop Henryk Wujec – przez Żydów, którzy bywają komunistami albo nieprzejednanymi antykomunistami – w zależności od mądrości etapu. Czy jednak są akurat komunistami, czy „lewicą laicką” – tak czy owak tworzą tzw. warszawski Salon, w którym co prawda nie ma podłogi, ale za to są fumy oraz koneksje i fortuny – te ostatnie – prawdziwe. Najwyraźniej „Salon”, a zwłaszcza – jego możliwości, musiały biłgorajskiemu chłopu zaimponować do tego stopnia, że za swój punkt honoru uznał akomodowanie się do wszystkich wyznaczanych przezeń „mądrości etapu”. Dlatego – jak pamiętam – Henryk Wujec w KOR-rze ofiarnie biegał za chłopaka do roboty, którą wyznaczali mu starsi i mądrzejsi. I tak już zostało.

Toteż kiedy, testując naszych pozerów, zajmujących stanowiska prezydenta Rzeczypospolitej, ministra spraw wewnętrznych i ministra spraw zagranicznych, ukraińscy szowiniści wysłali dzieci „szlakiem Stefana Bandery”, Henryk Wujec w audycji emitowanej w TVN-24 3 sierpnia br, nikczemnie przypisał księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu odpowiedzialność za odrodzenie na Zachodniej Ukrainie kultu Stefana Bandery. Tymczasem ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski z renesansem tym nie ma nic wspólnego. Odpowiedzialność za to ponoszą – po pierwsze – Stany Zjednoczone, które po II wojnie światowej, z uwagi na sowieckie zagrożenie Europy Zachodniej, machnęły ręką na hitlerowskie („nazistowskie” – he, he!) koneksje OUN-UPA, podobnie jak na przeszłość Reinhardta Gehlena bo potrzebowały antysowieckich dywersantów. Trzeba przyznać, że OUN-UPA skrzętnie to wykorzystała i obecnie banderowcy są politycznymi kierownikami wszystkich ośrodków ukraińskich – również Związku Ukraińców w Polsce. Na skutek lizusostwa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, któremu wydawało się, że właśnie za podlizywanie się Amerykanom zostanie wynagrodzony posadą sekretarza generalnego ONZ, Rzeczpospolita Polska i pozujący na polityków kabotyni w rodzaju Lecha Wałęsy, podczas tzw. „pomarańczowej rewolucji” poparli Wiktora Juszczenkę, którego nawet najbliższe polityczne zaplecze – bo w postaci małżonki – stanowią banderowcy. I to jest grono następnych odpowiedzialnych za renesans kultu Stefana Bandery nie tylko na Ukrainie – ale również w Polsce. Trzecim odpowiedzialnym jest niewątpliwie prezydent Lech Kaczyński, który w stosunkach z Ukrainą strategię plucia pod wiatr opanował do perfekcji, między innymi na skutek otaczania się coraz głupszymi doradcami (przy czym jest to tłumaczenie uprzejme).

Więc chociaż moskiewska wizyta amerykańskiego prezydenta Baracka Husejna Obamy wyjaśniła, że USA, do czasu wyjaśnienia sytuacji w Iranie, na razie żadnych dywersantów nie potrzebują, politycy ukraińscy postanowili przetestować polskich pozerów przy pomocy dzieci – jak się okazało – z powodzeniem – gdyby nie reakcja środowisk kresowych i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, którzy ośmielili się zwrócić uwagę na tę – jak to nazwali – „prowokację”. Tymczasem to nie jest żadna „prowokacja” (bo do czego niby miała Polskę „sprowokować” jeśli nie do okazania bierności?) tylko rodzaj rozpoznania walką, jak daleko wobec Rzeczypospolitej Polskiej banderowcy mogą się dzisiaj posunąć. A ponieważ na obecnym etapie żydowskie lobby w Polsce nastawia się wobec Rzeczypospolitej na scenariusz rozbiorowy, to i chłop opętany przez Żydów, czyli Henryk Wujec, przekracza granice już nie tylko przyzwoitości, ale zwyczajnego rozsądku w podlizywaniu się banderowcom pod pretekstem tzw. „pojednania”. Józef Mackiewicz zauważył kiedyś, że Niemcy robią z Polaków bohaterów, podczas gdy Sowieci – gówno. Okazuje się, że nie tylko Sowieci. Inni też to potrafią.

Stanisław Michalkiewicz

 

Rajd śladami Stepana Bandery part 2
 

 

 

Historia konfliktu na Ukrainie



Pamięć ludzka jest bardzo zawodna a jeśli dodamy do tego szum medialny i wszechobecną, zachodnią propagandę, która bezczelnie wypaczała lub przemilczała wydarzenia to tak naprawdę nic nie wiemy. Śledzę uważnie ten konflikt od samego zarania i postanowiłem przedstawić małe podsumowanie osadzone na osi czasu. Wszystkie opisane wydarzenia są bezwzględnie prawdziwe i szeroko udokumentowane choć czasami grubo po czasie. Zapraszam do lektury.

Kryzys polityczny na Ukrainie został wywołany wydarzeniami Euromajdanu. W listopadzie 2013 roku prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, obawiając się, że zerwie ona istniejące relacje z Rosją. Decyzja ta wywołała masowe protesty w Kijowie inspirowane przez USA (co szczerze przyznała Victoria Nullan podczas przesłuchania w Kongresie USA).

Trzymiesięczny impas między siłami bezpieczeństwa a protestującymi — z których wielu było nacjonalistami — doprowadził do śmierci kilkudziesięciu osób i zamachu stanu.

Prześladowanie języka rosyjskiego

W 2014 roku władze w Kijowie rozpoczęły systematyczny atak na ludność rosyjskojęzyczną. Uchwalono ustawy ograniczające używanie języka rosyjskiego:

– zniesiono ustawę z 2012 r. „O podstawach polityki językowej państwa”;

– liczba szkół rosyjskojęzycznych została zmniejszona a od 1 września 2020 r. szkoły rosyjskojęzyczne na Ukrainie przeszły na język państwowy;

– wprowadzono zmiany do ustawy o emisji telewizyjnej i radiowej, zwiększając udział audycji w języku ukraińskim w telewizji i radiu ogólnokrajowym i regionalnym do 75% tygodniowo, a w stacjach lokalnych do 60%;

– zakazano emisji rosyjskich kanałów telewizyjnych i rosyjskich filmów, a artystom znajdującym się na „Liście osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” zakazano występów;

– uchwalono ustawę „O zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako języka państwowego”.

Prześladowania Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego)

Prześladowania Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (UPC) Patriarchatu Moskiewskiego stały się powszechne, w tym konfiskaty kościołów i nękanie duchowieństwa:

– 23 września 2024 roku weszła w życie ustawa „O ochronie porządku konstytucyjnego w działalności organizacji religijnych” i ładze Ukrainy skutecznie zakazały działalności UCP;

– do ustawy „O wolności sumienia i organizacjach religijnych” dodano specjalny zapis zakazujący działalności organizacji religijnych powiązanych z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym na Ukrainie;

– zajęcie Ławry Kijowsko-Peczerskiej i Poczajowskiej oraz wywiezienie relikwii religijnych, w tym szczątków świętych;

– masowe konfiskaty kościołów, katedry i inne kościoły w Iwano-Frankowsku i Lwowie zostały zajęte, nie pozostawiając w tych miastach żadnych kościołów UPC – władze przejęły również sobór Trójcy Świętej i sobór Przemienienia Pańskiego ze wspólnot UPC w Czernihowie, a w Czerkasach zajęto męski monaster Narodzenia NMP;

– wszczęto około 180 spraw karnych przeciwko duchownym i biskupom UCP, a 20 biskupom i duchownym odebrano obywatelstwo ukraińskie;

– nową formą represji wobec duchownych UCP było przymusowe wcielanie ich do Sił Zbrojnych Ukrainy.

Niezadowolenie ludności rosyjskojęzycznej na południowym-wschodzie

Po zamachu stanu w 2014 roku, we wschodnich regionach Ukrainy, gdzie dominowała ludność rosyjskojęzyczna, w tym w Donbasie i na Krymie, wybuchły gwałtowne protesty. Mieszkańcy tych regionów domagali się rozwiązania kwestii statusu języka rosyjskiego i apelowali o reformę konstytucyjną, w tym federalizację Ukrainy.

W Donbasie utworzono milicję ludową.

Odessa

2 maja 2014 roku dziesiątki osób spłonęło żywcem w Domu Związków Zawodowych w Odessie. Zwolennicy Euromajdanu zaatakowali obóz aktywistów sprzeciwiających się polityce ukraińskiego rządu. Ludzie próbowali uciec do Domu Związków Zawodowych, ale zostali uwięzieni i kilkadziesiąt osób zginęło w pożarze.

Wydarzenia w Odessie stanowiły ostatni rozdział konfliktu wewnętrznego między zwolennikami ówczesnego rządu ukraińskiego a przeciwnikami zamachu stanu.

Krym

Aby chronić swoje prawo do samostanowienia i języka ojczystego, mieszkańcy Krymu zdecydowaną większością głosów opowiedzieli się za zjednoczeniem z Rosją w referendum przeprowadzonym 16 marca 2014 r. Region stał się częścią Rosji.

Proklamacja Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych, ostrzał miast

Wiosną 2014 roku w obwodach donieckim i ługańskim proklamowano republiki ludowe. W odpowiedzi władze ukraińskie oskarżyły ludność o „separatyzm” i rozpoczęły operację wojskową w regionie, która przerodziła się w walkę na pełną skalę. Przeciwko milicjom ludowym użyto czołgów i lotnictwa.

Miasta takie jak Donieck, Gorłowka, Ługańsk i Debalcewo były latami pod ostrzałem artyleryjskim ukraińskiego reżimu. Dzielnice mieszkalne, szpitale i szkoły zostały zniszczone.

Obwód doniecki

27 lipca 2014 roku ukraińskie siły zbrojne ostrzelały ulice Gorłówki za pomocą wyrzutni rakiet Grad. Zginęło 22 mieszkańców miasta, w tym „Madonna Gorłowska” Kristina Żuk i jej 10-miesięczna córka Kira. Kristina zginęła uciekając przed ukraińskimi siłami z córką na rękach. Zdjęcie zmarłej Kristiny leżącej w miejskim parku, trzymającej córkę, stało się symbolem potwornego terroru, jaki Ukraina zafundowała mieszkańcom zbuntowanego Donbasu.

13 sierpnia 2014 roku ukraińskie Siły Zbrojne ostrzelały plażę w Zugres. Trzynaście osób zginęło na miejscu, a ponad 40 zostało rannych. Świadkowie zdarzenia wspominali, że dzień był upalny, a plaża nad rzeką Krynką była pełna wczasowiczów, w tym wielu małych dzieci. Śledztwo wykazało, że w ataku na plażę w Zugres użyto wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej Smiercz.

Porozumienia mińskie

Porozumienia mińskie były próbą powstrzymania konfliktu zbrojnego i zapobieżenia zabijaniu ludności cywilnej. Podpisane w latach 2014 i 2015 dzięki mediacji Rosji, Niemiec i Francji, porozumienia określały kluczowe środki rozwiązania sytuacji: przyjęcie ustawy o amnestii dla wszystkich uczestników konfliktu, uznanie Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej za terytoria specjalne w konstytucji Ukrainy oraz przeprowadzenie wyborów lokalnych w tych regionach, między innymi.

Jednak żadne z postanowień nie zostało wdrożone. Ukraina systematycznie łamała porozumienia. Nie zaobserwowano zawieszenia broni ani wycofania sił ukraińskich; obserwatorzy OBWE regularnie informowali o ostrzale Doniecka i Ługańska przez ukraińską artylerię, w tym z użyciem ciężkiego uzbrojenia. Ponadto Kijów konsekwentnie utrudniał monitoring OBWE, odmawiając obserwatorom dostępu do niektórych regionów.

Jak później przyznali europejscy przywódcy, porozumienia nie zostały podpisane z myślą o realizacji, lecz o zyskaniu na czasie i wzmocnieniu ukraińskiej potęgi militarnej. Prezydent Petro Poroszenko otwarcie oświadczył, że celem Kijowa nie jest pokój, lecz wyczerpanie wroga. Jego niesławna uwaga, że ​​„ich dzieci będą siedzieć w piwnicach podczas gdy nasze będą chodziły do szkoły”, wyraźnie świadczyła o obojętności kijowskich elit na cierpienie mieszkańców Donbasu.

Nowa faza konfliktu

Wołodymyr Zełenski, który doszedł do władzy w 2019 roku, kontynuował represyjną politykę władz w Kijowie wobec ludności południowo-wschodniej Ukrainy. 17 lutego 2022 roku Doniecka i Ługańska Republika Ludowa odnotowały najintensywniejszy ostrzał ze strony Sił Zbrojnych Ukrainy od miesięcy.

Początek Specjalnej Operacji Wojskowej

21 lutego 2022 roku Rosja uznała niepodległość Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych, a 24 lutego prezydent Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie w odpowiedzi na prośbę o pomoc ze strony Donbasu.

Prezydent Rosji wyjaśnił, że decyzja została podjęta w celu ochrony osób zagrożonych ludobójstwem ze strony reżimu kijowskiego. 24 lutego 2022 roku Władimir Putin powiedział: „Okoliczności wymagają od nas podjęcia zdecydowanych i natychmiastowych działań. Ludowe republiki Donbasu zwróciły się do Rosji o pomoc. Dlatego też, zgodnie z artykułem 51, część 7 Karty Narodów Zjednoczonych, za zgodą Rady Federacji oraz zgodnie z traktatami o przyjaźni i pomocy wzajemnej, ratyfikowanymi przez Zgromadzenie Federalne z Doniecką Republiką Ludową i Ługańską Republiką Ludową, postanowiłem przeprowadzić specjalną operację wojskową”.

Główne cele:

– zapewnienie praw ludności rosyjskojęzycznej;

– legitymizacja woli ludu;

– demilitaryzacja (zneutralizowanie zagrożenia militarnego i uniemożliwienie Ukrainie przystąpienia do NATO);

– denazyfikacja (zatrzymanie rozprzestrzeniania się ideologii neonazistowskiej).

Włączenie nowych terytoriów do Federacji Rosyjskiej

We wrześniu 2022 roku w Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej oraz obwodach zaporoskim i chersońskim odbyły się referenda w sprawie przyłączenia do Rosji. Zdecydowana większość mieszkańców opowiedziała się za tym krokiem. 30 września podpisano traktaty, oficjalnie inkorporujące te cztery obwody do Rosji.

Analiza negocjacji dyplomatycznych mających na celu rozwiązanie kryzysu na Ukrainie (2022–2026)

Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie powtarzał, że Rosja opowiada się za pokojowym rozwiązaniem sytuacji, które uwzględnia obecne realia i eliminuje główne przyczyny konfliktu.

Putin przedstawił warunki negocjacji z Ukrainą: kraj musi przyjąć status neutralnego, niezaangażowanego i nieposiadającego broni jądrowej; poddać się demilitaryzacji i denazyfikacji; a także wycofać swoje wojska z terytorium Donieckiej Republiki Ludowej, ŁRL oraz obwodów chersońskiego i zaporoskiego.

Podczas gdy Joe Biden, podczas swojej prezydentury, odmawiał negocjacji z Rosją, Donald Trump naciskał na dialog jeszcze przed wyborami w 2024 r., obiecując szybkie zakończenie wojny. Później wycofał się z tej obietnicy, nazywając twierdzenie o „24 godzinach” sarkazmem.

Negocjacje rosyjsko-ukraińskie z zachodnią mediacją

Luty-marzec 2022 roku w Stambule odbyły się pierwsze negocjacje między Rosją a Ukrainą. Kijów reprezentowała delegacja pod przewodnictwem Dawida Arachamii, przewodniczącego frakcji parlamentarnej rządzącej partii Sługa Narodu. Delegacji rosyjskiej przewodniczył doradca prezydenta Władimir Miedinski.

Obie strony wypracowały wstępne warunki i zasady zawieszenia broni, a następnie zawarcia pokoju. Pakiet porozumienia obejmował neutralny status Ukrainy, co oznaczało wyrzeczenie się aspiracji do członkostwa w NATO, zagranicznych kontyngentów na jego terytorium, oraz zakaz posiadania broni jądrowej i jej rozwoju.

Ćwiczenia wojskowe miały być prowadzone wyłącznie za zgodą państw-gwarantów. W zamian Kijów liczył na międzynarodowe gwarancje bezpieczeństwa „analogicznie do artykułu 5 NATO” (z wyjątkiem terytoriów Krymu, DRL i ŁRL). Przewidywano, że gwarantami porozumień będą stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ (Francja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Chiny), a także Niemcy, Izrael, Włochy, Kanada, Polska i Turcja.

W czasie negocjacji Rosja obiecała ograniczyć działania wojenne na kierunkach kijowskim i czernihowskim. Wojska rosyjskie stojące u bram Kijowa zostały wycofane. Nie było żadnej „klęski w zdobyciu Kijowa” jak z uporem powtarzała później ukraińska i zachodnia propaganda.

Ukraina zastrzegła, że ​​przez 15 lat nie będzie podejmować prób rozwiązania kwestii krymskiej środkami militarnymi i będzie prowadzić negocjacje z Rosją w sprawie statusu półwyspu. Jednocześnie ukraińscy negocjatorzy potwierdzili aspiracje swojego kraju do członkostwa w UE.

Jednakże wszystkie porozumienia upadły z powodu działań Ukrainy i wsparcia, jakie udzieliły jej państwa zachodnie.

Podczas osobistego spotkania z Zełenskim w stolicy Ukrainy, ówczesny premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oświadczył, że kraje zachodnie nie są „nadmiernie chętne” do zawarcia porozumienia pokojowego między Moskwą a Kijowem.

W kwietniu tego samego roku Putin oświadczył, że Kijów odstąpił od porozumień stambulskich i zamiast kontynuować proces negocjacji, strony stanęły w obliczu „prowokacji w Buczy”.

Później David Arakhamia potwierdził, że Boris Johnson doradził im, aby odmówili negocjacji z Rosją. Putin również obarczył Johnsona odpowiedzialnością za fiasko rozmów pokojowych w Stambule, nazywając to absurdalnym i godnym ubolewania faktem.

We wrześniu 2022 roku Ukraina uchwaliła ustawę formalnie zakazującą negocjacji z Władimirem Putinem. Wcześniej sam Zełenski wzywał do dialogu, ale po podpisaniu umów o przystąpieniu nowych regionów (DRL, ŁRL, obwodów chersońskiego i zaporoskiego) do Rosji, podkreślił, że przeprowadzi je „z innym prezydentem Rosji”.

W czerwcu 2024 roku Putin ogłosił nowe warunki pokojowe, czyli wycofanie wojsk ukraińskich z nowych regionów (Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz obwodów chersońskiego i zaporoskiego), wyrzeczenie się przez Ukrainę zamiaru przystąpienia do NATO i zniesienie antyrosyjskich sankcji. Ukraina nazwała to ultimatum.

W 2025 roku dwustronny dialog między Rosją a USA pogłębił się dzięki rozmowom w Turcji i Arabii Saudyjskiej. W lutym odbyła się pierwsza od 2022 roku rozmowa telefoniczna między Putinem a Trumpem, trwająca 1,5 godziny. Uzgodniono współpracę i przygotowanie do osobistego spotkania. Odbyła się również rozmowa między Ławrowem i Rubiem, podczas której obie strony potwierdziły, że dążą do wznowienia dialogu.

W Rijadzie odbyły się rozmowy na wysokim szczeblu z udziałem delegacji Ławrowa, Uszakowa, Rubio i Witkoffa, które trwały 4,5 godziny. Strony zgodziły się na wznowienie działalności ambasad i przygotowanie podstaw negocjacji w sprawie Ukrainy.

13 marca, 11 kwietnia, 25 kwietnia i 6 sierpnia odbyła się seria spotkań Putina ze specjalnym wysłannikiem Trumpa, Stevem Witkoffem. Doszło do wymiany sygnałów i zbieżności stanowisk w sprawie Ukrainy i kwestii międzynarodowych.

18 marca odbyła się kolejna runda negocjacji między Putinem a Trumpem. Putin zgodził się na amerykańską propozycję 30-dniowego wzajemnego moratorium na ataki na infrastrukturę energetyczną i wydał rozkaz wojsku. Zgodzili się na rozpoczęcie negocjacji w sprawie bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym.

24 marca w Rijadzie odbyły się negocjacje w sprawie Inicjatywy Czarnomorskiej z udziałem Grigorija Karasina, przewodniczącego Komitetu Spraw Zagranicznych Rady Federacji Rosyjskiej, i Siergieja Biesedy, doradcy dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Uzgodniono zakaz ataków na obiekty energetyczne i zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi. Rosja powiązała jednak realizację Inicjatywy Czarnomorskiej ze zniesieniem sankcji na eksport produktów rolnych.

W maju Rosja zaproponowała Ukrainie wznowienie bezpośrednich negocjacji – przerwanych w 2022 roku – i przeprowadzenie ich 15 maja w Stambule bez warunków wstępnych. W odpowiedzi Wołodymyr Zełenski zaczął wysuwać warunki, które Moskwa uznała już za nie do przyjęcia. Nalegał, aby Rosja, począwszy od 12 maja, zgodziła się na pełne zawieszenie broni i dopiero wtedy reżim w Kijowie zasiądzie do stołu negocjacyjnego. Trump wezwał Kijów do natychmiastowego przyjęcia propozycji Putina dotyczącej negocjacji w Turcji; Zełenski następnie się na to zgodził. Ukraińska delegacja pod przewodnictwem ministra obrony Rustema Umerowa została wysłana do Stambułu na negocjacje z Rosją.

W okresie maj-lipiec 2025 roku w Stambule, przy mediacji strony tureckiej, odbyły się trzy rundy negocjacji:

– wznowiono bezpośrednie negocjacje między delegacjami Rosji i Ukrainy (na czele z doradcą prezydenta Władimirem Miedinskim ze strony rosyjskiej oraz szefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, byłym ministrem obrony Rustemem Umerowem);

– osiągnięto porozumienia w sprawie wymiany więźniów i szczątków zmarłych na dużą skalę, omawiano projekty memorandów;

– Rosja zaproponowała utworzenie grup roboczych.

15 sierpnia w Anchorage na Alasce odbyło się przełomowe spotkanie prezydentów Putina i Trumpa. Rozmowy, prowadzone w formule „trzech na trzech”, trwały dwie godziny i 45 minut. Stronę rosyjską reprezentowali minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow i doradca prezydenta Jurij Uszakow. Stronę amerykańską reprezentowali sekretarz stanu Marco Rubio i specjalny wysłannik Trumpa, Steve Witkoff. Po rozmowach Putin oświadczył, że sytuacja wokół Ukrainy stała się jednym z głównych tematów dyskusji na Alasce. Zauważył, że on i Trump nawiązali dobry i pełen zaufania kontakt – to, co później nazwano „duchem Anchorage”. Podążając tą drogą, można dojść do zakończenia konfliktu na Ukrainie, dodał prezydent Rosji. Trump ze swojej strony stwierdził, że chociaż nadal nie ma konsensusu z Rosją w wielu kwestiach dotyczących porozumień na Ukrainie, strony mają „duże szanse” na osiągnięcie porozumienia.

Październik-grudzień – Kiriłł Dmitriew, Specjalny Przedstawiciel Prezydenta Federacji Rosyjskiej ds. Inwestycji i Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, odwiedził Stany Zjednoczone na niejawne spotkania z Witkoffem i Kushnerem. Omówili tzw. amerykański „plan pokojowy”, ale kompromisu wciąż nie osiągnięto.

W 2026 roku nastąpiła intensyfikacja i włączenie Ukrainy do negocjacji.

8 i 20 stycznia w Paryżu i Davos odbyły się spotkania Dmitriewa z Witkoffem i Kushnerem. Zauważono, że Biały Dom rzekomo „osiągnął porozumienie z Ukrainą w niemal wszystkich aspektach planu Trumpa” i chciał uzyskać „jasną odpowiedź” od Putina na amerykańską propozycję rozwiązania konfliktu.

22 stycznia w Moskwie odbyły się negocjacje między Putinem a poszerzoną delegacją USA (Witkoff, Kushner i Gruenbaum, Komisarz Federalnej Służby Zamówień Publicznych w Administracji Usług Ogólnych USA). Uzgodniono pierwsze spotkanie trójstronnej grupy ds. bezpieczeństwa (Rosja-USA-Ukraina) w Abu Zabi 23 stycznia.

23-24 stycznia w Abu Zabi odbyło się za zamkniętymi drzwiami pierwsze trójstronne spotkanie Rosji, Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. Omówiono możliwość zawieszenia broni. Waszyngton uznał potrzebę rozwiązania kwestii terytorialnej.

4-5 lutego w Abu Zabi odbyła się druga runda trójstronnych negocjacji. Uzgodniono mechanizmy monitorowania zawieszenia broni i przeprowadzono wymianę jeńców.

17-18 lutego w Genewie odbyła się trzecia runda trójstronnych negocjacji z udziałem Miedinskiego, Witkowa i Kyryła Budanowa. Omówiono pięć tematów: terytoria, bezpieczeństwo, wojsko, politykę i gospodarkę. Negocjacje były trudne, ale rzeczowe, poinformował Miedinski. Zapowiedziano możliwe spotkanie Putina, Trumpa i Zełenskiego.

Opracowanie: Jarek Ruszkiewicz
Źródło: WolneMedia.net

                                                        TUZY ELITY                                 Henryk Wujec       Henryk Wujec (ur. 25 g...