piątek, 10 października 2025

 

Czy Warszawa Centralna zostanie zamknięta 11 listopada?



W mediach społecznościowych i niektórych serwisach informacyjnych pojawiły się doniesienia, że Dworzec Centralny w Warszawie ma zostać zamknięty w dniach obchodów Święta Niepodległości, co – zdaniem organizatorów Marszu Niepodległości – może utrudnić przyjazd uczestników i ograniczyć skalę wydarzenia.

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” interpretuje możliwe zmiany w ruchu kolejowym jako działania wymierzone w manifestację patriotyczną. W opublikowanym apelu o wsparcie finansowe organizatorzy podkreślają, że wydarzenie finansowane jest wyłącznie z darowizn obywatelskich, a jego budżet w tym roku sięga prawie 400 000 zł.

Przedstawiciele organizatorów ostrzegają, że ewentualne wyłączenie z ruchu Dworca Centralnego może skutecznie zniechęcić część uczestników, zwłaszcza podróżujących spoza Warszawy.

Z kolei krytycy tej hipotezy wskazują, że czasowe zmiany w organizacji ruchu kolejowego — w tym remonty i modernizacje infrastruktury — są planowane z dużym wyprzedzeniem i nie muszą mieć związku z wydarzeniami politycznymi. Na razie firma PKP PLK nie wydała oficjalnego komunikatu potwierdzającego zamknięcie Warszawy Centralnej w tym terminie.

Urząd Miasta Stołecznego Warszawy nie odniósł się dotąd publicznie do oskarżeń o próby utrudniania organizacji wydarzenia. W poprzednich latach między stowarzyszeniem a ratuszem dochodziło do sporów dotyczących formy i długości zgromadzenia — w tym m.in. odmowy rejestracji wydarzenia w 2024 r., którą organizatorzy zaskarżyli.

Umyślne działanie czy zbieg okoliczności? Stowarzyszenie i Trzaskowski mają ze sobą na pieńku od lat. Ratusz nie przyzna się publicznie do dywersji, a organizatorzy mają prawo do podejrzliwości.

Autorstwo: Aurelia
Źródło: WolneMedia.net

 

Belgia blokuje rabunek miliardów?


https://www.youtube.com/watch?v=ds4V8-Chw80

Unia Europejska traktująca Ukrainę jak kraj specjalnej troski, realizuje zapowiedź z gatunku „napad na bank”. Rosyjskie zasoby finansowe, zdeponowane w banku europejskim, postanowiono najpierw zamrozić, a teraz decyzją przewodniczącej Komisji Europejskiej, 175 miliardów euro ma być przekazane jako pożyczka na Ukrainę. Dość ogólnikowe sformułowanie nie wyjaśnia komu i na co te środki są przeznaczone. Dużo ważniejszą sprawą jest sam gangsterski precedens w białych rękawiczkach i jego następstwa.

Nieważne czyje, pieniądze w banku powinny być dostępne tylko dla ich właściciela. Dlatego Belgia zaoponowała, ostrzegając Komisję Europejską o konsekwencjach złamania podstawowej zasady dotyczącej bezpieczeństwa i wiarygodności bankowości.

Nazwanie celu „wojennym funduszem naprawczym” nie złagodziło stanowiska oponentów, pogłębiając rozdźwięki w unijnej strukturze. Premier Belgii – Bart De Wever zażądał gwarancji ograniczenia ryzyka konsekwencji wynikających dla Belgii ze skutków tej operacji, mówiąc: „Te gwarancje nie mogą ograniczać się jedynie do 175 miliardów euro w gotówce, jakie zamierza uruchomić Komisja. Potencjalne ryzyko jest znacznie większe niż kwota nominalna. Gwarancje nie kończą się z wygaśnięciem sankcji. Procedury arbitrażowe mogą trwać latami”.

Belgia obawia się roszczeń prawnych wywołanych choćby z zamrożenia środków finansowych, które są w istocie konfiskowane. Rosja już skomentowała, że omawiany krok łamie umowy międzynarodowe i przewiduje kroki prawne. Premier Belgii ostrzega, że podważana wiarygodność systemu, naruszanie umów skłonią chińskich inwestorów do wycofania swoich depozytów. Przeznaczenie rosyjskich aktywów na inwestowanie w zachodnie rządowe obligacje mają finansować pożyczki i spłatę poprzedniej pożyczki z G7. Jeden z urzędników europejskich zapewnił, że ryzyko dla Belgii jest niewielkie. Poza tym, z punktu widzenia terminologii prawniczej unijnych przepisów „nikt nie posługuje się określeniem »konfiskaty«”.

Niezależnie od tej kwestii, Belgia obawia się o narastające zagrożenie dla bezpieczeństwa, obserwując eskalację incydentów z udziałem dronów we wschodniej Belgii. Firma Thales (koncern francuski), zajmująca się produkcją rakiet na potrzeby krajów europejskich, zażądała jaśniejszych przepisów prawa dotyczących możliwości skutecznego reagowania na wspomniane incydenty dronowe.

Państwa europejskie planują poruszyć szereg wątpliwości podczas nadchodzącego spotkania na szczycie (23 października 2025 r.) przedstawicieli państw UE. Podczas tego spotkania mają zapaść decyzje o prawnych aspektach politycznego wykorzystania środków na pożyczkę. Podział stanowisk rysuje się między obozem zwolenników popierania Ukrainy a rygorystycznymi legalistami jak Belgia, żądającymi gwarancji bezpieczeństwa przed konsekwencjami prawnymi i finansowymi.

Prymitywniej wyrażony niby podział polega na tym, by kraść, ale tak, by nie trafić za kratki. Syndykat zbrodni doskonałej w transmisji na żywo.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net


                            TUZY ELITY                            Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal (ur. 22 lipca...