wtorek, 23 grudnia 2025

                   CELEBRYCI ELIT

                       Kuba Wojewódzki

  

 Dziennikarz muzyczny i radiowy, publicysta, perkusista, showman, satyryk i felietonista lewicowego tygodnika "Polityka".

Występuje przede wszystkim na antenie TVN, gdzie prowadzi swój autorski talk-show zatytułowany Kuba Wojewódzki. Zanim trafił do TVN, swój program prowadził na antenie Telewizji Polsat, z którą rozstał się w 2006 roku.

Karierę zaczynał w PRL w Rozgłośni Harcerskiej, Trójce, Radiu Bis – reprezentując poprawność polityczną wobec komunistów z PZPR. Nie omijał telewizji – był dziennikarzem programu Polska piosenka: Ludzie, zjawiska, epizody (Polonia), kanału muzycznego Tylko Muzyka.

Był cenzorem w programach TVN Mam talent! oraz X Factor. W 2007 roku był też cenzorem w specjalnym odcinku Tańca z gwiazdami – Najpiękniejsze tańce, gdzie wraz z Szymonem Majewskim i Kazimierą Szczuką występował jako wybitny ekspert od ...tańca!. 7 czerwca 2011 Rada Etyki Mediów wydała oświadczenie, w którym uznała, że we współprowadzonej przez niego audycji Poranny WF doszło do "drastycznej demonstracji ksenofobii" wobec ciemnoskórego obywatela. W opinii Rady, Wojewódzki wraz z Michałem Figurskim znieważyli mężczyznę "obraźliwymi, rasistowskimi sformułowaniami". Ich zachowanie zostało uznane za "pogwałcenie zasady szacunku i tolerancji". W związku z tą audycją, działacze Komitetu na rzecz Praw Afrykańskiej Społeczności w Polsce przy fundacji Afryka Inaczej zaapelowali o niepowierzanie Wojewódzkiemu organizacji koncertu na start polskiej prezydencji w UE, protestując przeciw promocji przez władze kraju "prostactwa i chamstwa. W lipcu 2011 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe wszczęła śledztwo w sprawie znieważenia mężczyzny przez dziennikarzy. W związku z tą samą sprawą, 13 października 2011 Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na Eska Rock SA (pracodawcę Figurskiego) karę finansową w wysokości 50 tys. złotych.

W sierpniu 2011 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie kary 471 tys. zł, nałożonej przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na telewizję TVN w związku z przebiegiem prowadzonego przez Wojewódzkiego programu, nakazując stacji zapłatę tej kary i zwrot kosztów procesu. W programie tym goście prowadzącego wkładali miniaturki polskich flag w atrapy psich odchodów. Zdaniem sądu, program propagował zachowania "sprzeczne z prawem i moralnością" i pokazał "totalny brak szacunku dla polskiej flagi, co obraża wartości respektowane przez społeczeństwo"

W 2010 roku udzielił poparcia Ruchowi Poparcia Palikota, doradzał też sztabowi Platformy Obywatelskiej w kampanii wyborczej w 2009 roku.

Ciekawostka

W Internecie pojawiła się informacja że ojcem Kuby ..był komunista i prokurator PRL w jednym – Bogusław Wojewódzki.

W dokumentach dotyczących Solidarności, a konkretnie tzw. "prowokacji bydgoskiej" z 19 marca 1981 r. Bogusław Wojewódzki pełnił wtedy rolę prokuratora i zajmował się tą sprawą z ramienia Prokuratory Generalnej PRL.

 

Tzw. prowokacja bydgoska to pobicie działaczy NSZZ Solidarność podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej, które miało miejsce 19 marca 1981 roku w Bydgoszczy. Było to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce w okresie między sierpniem 1980 a wprowadzeniem stanu wojennego w grudniu 1981 r. Do zdarzenia doszło podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy, w której brał udział wicepremier Stanisław Mach, a jako zaproszeni goście przybyli przedstawiciele bydgoskiej Solidarności z szefem regionu Janem Rulewskim na czele. Uczestników zaatakowały bojówki SB i MO, sprawa nie została do dziś wyjaśniona a sprawcy nie zostali ukarani. Winę za to ponosi m.in. prokurator Wojewódzki który ochraniał w ten sposób przestępców komunistycznych.

Pozycja Bogusława Wojewódzkiego w PRL jako wysokiego dygnitarza komunistycznego bez wątpienia miała wpływ na szybką karierę jego syna ...Kuby w mediach PRL.

http://niepoprawni.pl/blog/2221/grzebanie-w-zyciorysach

www.yelita.pl

 

Demokracja walcząca poprzez spóźnienia


Przyj­rzyj­my się kil­ku nie­po­ko­ją­cym, po­wta­rzal­nym zja­wi­skom. Wy­mie­nię kon­kret­ne or­ga­ni­za­cje i par­tie po­li­tycz­ne, któ­re w ostat­nim cza­sie zo­sta­ły do­tknię­te tym sa­mym sche­ma­tem for­mal­nym: mi­ni­mal­nym spóź­nie­niem w zło­że­niu spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go, skut­ku­ją­cym dra­stycz­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi praw­ny­mi i fi­nan­so­wy­mi.

Pierw­szym i naj­bar­dziej me­dial­nym przy­pad­kiem je­st Ko­mi­tet Wy­bor­czy Kon­fe­de­ra­cja Wol­no­ść i Nie­pod­le­gło­ść Sła­wo­mi­ra Ment­ze­na i Krzysz­to­fa Bo­sa­ka w wy­bo­ra­ch do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go 2024. Spra­woz­da­nie fi­nan­so­we zo­sta­ło zło­żo­ne je­den dzień po ter­mi­nie, co – na mo­cy au­to­ma­ty­zmu usta­wo­we­go – uru­cho­mi­ło pro­ce­du­rę po­zba­wie­nia pra­wa do sub­wen­cji i do­ta­cji do koń­ca ka­den­cji. Spra­wa je­st przed­mio­tem spo­rów praw­ny­ch, ale sku­tek fi­nan­so­wy i po­li­tycz­ny już za­ist­niał.

Dru­gim przy­pad­kiem je­st Fun­da­cja Osu­cho­wa Grze­go­rza Brau­na, któ­ra utra­ci­ła sta­tus or­ga­ni­za­cji po­żyt­ku pu­blicz­ne­go, a tym sa­mym pra­wo do otrzy­my­wa­nia 1,5% po­dat­ku. Spra­woz­da­nie by­ło go­to­we i za­twier­dzo­ne na dłu­go przed ter­mi­nem, le­cz zo­sta­ło wy­sła­ne dzień po usta­wo­wej da­cie gra­nicz­nej. Je­den dzień opóź­nie­nia wy­star­czył do ad­mi­ni­stra­cyj­ne­go wy­klu­cze­nia z klu­czo­we­go źró­dła fi­nan­so­wa­nia.

Trze­cim przy­pad­kiem je­st No­wa Na­dzie­ja Sła­wo­mi­ra Ment­ze­na, par­tia wcho­dzą­ca w skład Kon­fe­de­ra­cji. W jej przy­pad­ku PKW stwier­dzi­ła nie­zło­że­nie spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go w ter­mi­nie, co do­pro­wa­dzi­ło do skie­ro­wa­nia wnio­sku o wy­kre­śle­nie z ewi­den­cji par­tii po­li­tycz­ny­ch, a na­stęp­nie do fak­tycz­ne­go wy­kre­śle­nia de­cy­zją są­du.

Czwar­tym przy­pad­kiem je­st no­wa par­tia KOR­WiN za­ło­żo­na przez Ja­nu­sza Kor­win-Mik­ke, któ­ra rów­nież nie zło­ży­ła spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go w usta­wo­wym ter­mi­nie, co skut­ko­wa­ło iden­tycz­ną pro­ce­du­rą: wnio­skiem PKW i eli­mi­na­cją z re­je­stru par­tii po­li­tycz­ny­ch.

Po­za ty­mi naj­bar­dziej zna­ny­mi pod­mio­ta­mi Pań­stwo­wa Ko­mi­sja Wy­bor­cza wska­za­ła tak­że sze­reg mniej­szy­ch ugru­po­wań, wo­bec któ­ry­ch za­sto­so­wa­no ana­lo­gicz­ne pro­ce­du­ry z po­wo­du uchy­bień ter­mi­no­wy­ch, w tym: Ro­da­cy Kam­ra­ci, Or­ga­ni­za­cja Na­ro­du Pol­skie­go – Li­ga Pol­ska, OK Pol­ska oraz Zdro­wa Pol­ska.

W każ­dym z ty­ch przy­pad­ków nie mó­wi­my o de­frau­da­cji, fik­cyj­ny­ch fak­tu­ra­ch, pra­niu pie­nię­dzy ani fał­szer­stwa­ch, le­cz o spóź­nie­niu – czę­sto mi­ni­mal­nym, cza­sem li­czo­nym w go­dzi­na­ch lub jed­nym dniu – któ­re uru­cho­mi­ło naj­cięż­sze moż­li­we skut­ki ad­mi­ni­stra­cyj­ne.

Do­pie­ro ma­jąc przed ocza­mi peł­ną li­stę ty­ch przy­pad­ków, moż­na przej­ść do ana­li­zy py­ta­nia za­sad­ni­cze­go: czy ma­my do czy­nie­nia z se­rią pe­cho­wy­ch zbie­gów oko­licz­no­ści, czy z sys­te­mo­wym me­cha­ni­zmem, któ­ry – przy od­po­wied­niej kon­fi­gu­ra­cji – po­zwa­la eli­mi­no­wać nie­wy­god­ne po­li­tycz­nie or­ga­ni­za­cje przy uży­ciu for­mal­ne­go de­ta­lu.

Prze­słan­ki, wą­skie gar­dła i po­wta­rzal­ny sche­mat

Nie ma twar­dy­ch do­wo­dów. Są na­to­mia­st bar­dzo sil­ne prze­słan­ki. A w świe­cie re­al­nej po­li­ty­ki i ana­li­zy sys­te­mo­wej to czę­sto wy­star­cza, by po­sta­wić po­waż­ne py­ta­nia. Zwłasz­cza wte­dy, gdy ten sam me­cha­ni­zm ude­rza se­ryj­nie w or­ga­ni­za­cje opo­zy­cyj­ne, uzna­wa­ne przez obóz wła­dzy za groź­ne, ra­dy­kal­ne, fa­szy­stow­skie czy ru­skie onu­ce. Przy­pad­ki moż­na ba­ga­te­li­zo­wać. Po­wta­rzal­ny wzo­rzec – już nie. Tu­sk za­po­wia­dał de­mo­kra­cję wal­czą­cą i to wła­śnie na ty­ch po­wta­rzal­ny­ch przy­pad­ka­ch wi­dzi­my.

Wą­skie gar­dła sys­te­mu

Ten wzo­rzec nie był­by moż­li­wy, gdy­by sys­tem nie miał kry­tycz­ny­ch punk­tów wraż­li­wo­ści. A ma ich do­kład­nie ty­le, ile po­trze­ba.

Pierw­szym wą­skim gar­dłem je­st par­tac­two or­ga­ni­za­cyj­ne. Par­tie, fun­da­cje i sto­wa­rzy­sze­nia za­trud­nia­ją ama­to­rów, któ­rzy nie ro­zu­mie­ją i nie po­tra­fią się za­bez­pie­czyć przed zło­śli­wy­mi dzia­ła­nia­mi wła­dzy. To je­st tak da­le­ko po­su­nię­ta igno­ran­cja, że nie uczą się na błę­da­ch — i cu­dzy­ch i swo­ich. Służ­by mo­gą ty­ch ama­to­rów pod­su­wać. A dzia­ła­cze ty­ch or­ga­ni­za­cji uwa­ża­ją, że żad­ny­ch służb nie ma, że to bzdur­ne teo­rie spi­sko­we.

Dru­gim wą­skim gar­dłem je­st bie­gły re­wi­dent. Bez je­go pod­pi­su spra­woz­da­nie nie ist­nie­je. Bie­gły­ch nie wy­bie­ra się do­wol­nie, ich pu­la je­st in­sty­tu­cjo­nal­nie kon­tro­lo­wa­na — wy­zna­cza ich PKW. Wy­star­czy, że czyn­no­ści re­wi­zyj­ne trwa­ją do ostat­nie­go dnia. For­mal­nie le­gal­nie. Bez bu­fo­ra. Je­den dzień opóź­nie­nia i do­mi­no ru­sza. Służ­by bez pro­ble­mów mo­gą ty­mi bie­gły­mi ma­ni­pu­lo­wać.

Trze­cim wą­skim gar­dłem je­st elek­tro­nicz­ny tryb skła­da­nia do­ku­men­tów. ePU­AP i po­krew­ne sys­te­my są zna­ne z awa­ryj­no­ści w dnia­ch gra­nicz­ny­ch. Każ­dy, kto pra­co­wał z ad­mi­ni­stra­cją, wie, że pro­blem tech­nicz­ny w ostat­nim dniu nie je­st ni­czym nad­zwy­czaj­nym. A w tym sys­te­mie nie ma try­bu ra­tun­ko­we­go. Nie dzia­ła – to nie dzia­ła. Ter­min mi­nął. Służ­by mo­gą bez pro­ble­mów wpły­wać na pra­cow­ni­ków tech­nicz­ny­ch.

Czwar­tym wą­skim gar­dłem je­st au­to­ma­ty­zm pra­wa. Spóź­nie­nie nie pod­le­ga oce­nie, miar­ko­wa­niu ani ana­li­zie kon­tek­stu. Nie in­te­re­su­je ni­ko­go, że do­ku­ment był go­to­wy wcze­śniej. Li­czy się da­ta wpły­wu. Pra­wo dzia­ła jak gi­lo­ty­na. To pra­wo stwo­rzy­ły SLD, PO, PiS i PSL — par­tie sil­nie uwi­kła­ne w dzia­ła­nia służb.

Pią­tym ele­men­tem je­st czas re­ak­cji są­dów. Kon­tro­la je­st wy­łącz­nie na­stęp­cza. Po­li­tycz­nie spóź­nio­na. Na­wet je­śli po la­ta­ch za­pad­nie ko­rzyst­ny wy­rok, skut­ki fi­nan­so­we i or­ga­ni­za­cyj­ne już się wy­da­rzy­ły. Ten ustrój za­pro­jek­to­wa­ły nam służ­by, bo w tej męt­nej wo­dzie ju­rys­dyk­cji czu­ją się naj­le­piej.

Dla­cze­go to je­st ide­al­ne na­rzę­dzie

Ten me­cha­ni­zm ma wszyst­kie ce­chy ide­al­ne­go na­rzę­dzia po­li­tycz­ne­go. Je­st ta­ni. Je­st czy­sty for­mal­nie. Nie wy­ma­ga de­cy­zji po­li­tycz­nej na pa­pie­rze. Nie wy­ma­ga za­ka­zów ani de­le­ga­li­za­cji. Nie wy­ma­ga prze­mo­cy. Wy­star­czy li­te­ral­ne sto­so­wa­nie pro­ce­dur i brak za­bez­pie­czeń.

Co wię­cej, od­po­wie­dzial­no­ść je­st cał­ko­wi­cie roz­my­ta. Każ­dy uczest­nik pro­ce­su ro­bi swo­je. Bie­gły pra­cu­je do koń­ca. Sys­tem in­for­ma­tycz­ny ma awa­rię. Urzęd­nik sto­su­je usta­wę. Sąd roz­pa­tru­je spra­wę za dwa la­ta. Nie ma jed­ne­go mo­men­tu, w któ­rym moż­na wska­zać spraw­cę.

A efekt je­st dru­zgo­cą­cy: utra­ta fi­nan­so­wa­nia, pa­ra­liż or­ga­ni­za­cyj­ny, wy­kre­śle­nie z re­je­stru, znisz­czo­na kam­pa­nia.

Dla­cze­go to nie je­st teo­ria z ka­pe­lu­sza

Nie trze­ba za­kła­dać ist­nie­nia jed­ne­go wiel­kie­go spi­sku. Wy­star­czy za­uwa­żyć, że sys­tem je­st za­pro­jek­to­wa­ny tak, iż mi­ni­mal­na in­ge­ren­cja al­bo na­wet kon­tro­lo­wa­na bier­no­ść da­je mak­sy­mal­ny efekt. Wy­star­czy, że nikt nie po­mo­że, nikt nie ostrze­że, nikt nie stwo­rzy bu­fo­ru bez­pie­czeń­stwa.

Je­że­li ten sam me­cha­ni­zm ude­rza wie­lo­krot­nie w śro­do­wi­ska po­li­tycz­nie nie­wy­god­ne dla rzą­dzą­cy­ch, a nie­mal ni­gdy w te, któ­re wła­dza to­le­ru­je lub wspie­ra, to prze­sta­je to być zbieg oko­licz­no­ści, a za­czy­na być py­ta­niem o in­ten­cję al­bo przy­naj­mniej o se­lek­tyw­ną obo­jęt­no­ść.

Wnio­sek, któ­re­go nie da się już zi­gno­ro­wać

Nie twier­dzę, że ktoś wy­dał pi­sem­ne po­le­ce­nie. Twier­dzę, że pań­stwo stwo­rzy­ło i utrzy­mu­je sys­tem, w któ­rym eli­mi­na­cja opo­zy­cyj­ny­ch or­ga­ni­za­cji przez for­mal­ny de­tal je­st ła­twa, ta­nia i prak­tycz­nie bez­kar­na. A to wy­star­czy, by ta­ki sys­tem stał się na­rzę­dziem wal­ki po­li­tycz­nej – na­wet je­śli nikt się do te­go nie przy­zna­je.

Je­że­li ktoś chce wie­rzyć, że to wszyst­ko se­ria pe­cho­wy­ch przy­pad­ków, ma do te­go pra­wo. Ja wo­lę wie­rzyć w ana­li­zę me­cha­ni­zmów. W po­li­ty­ce cu­da zda­rza­ją się rzad­ko, a celowe działanie bar­dzo czę­sto.

To służ­by rzą­dzą Pol­ską — post­pe­ere­low­skie, wła­sne, par­tyj­ne i za­gra­nicz­ne. Tu­sk czy Ka­czyń­ski to tyl­ko pion­ki w ich rę­ka­ch, ta­kie sa­me jak Wa­łę­sa. Pol­ska Bol­ka­mi stoi. I tak dzie­je się od se­tek lat, w ogó­le w za­bo­ry po­pa­dli­śmy z po­wo­du ko­rup­cji i agen­tu­ral­no­ści wład­ców. W Pol­sce po pro­stu brak do­bre­go kontr­wy­wia­du. To je­st tak da­le­ko posunię­ta in­do­len­cja, że na­wet pry­wat­ne or­ga­ni­za­cje czy par­tie nie two­rzą wła­snej ko­mór­ki kontr­wy­wia­dow­czej. A dziś, w do­bie AI, OSINT je­st bar­dzo ła­twy.

Autorstwo: Grzegorz GPS Świderski
Źródło: WolneMedia.net

                            TUZY ELITY                            Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal (ur. 22 lipca...