środa, 31 grudnia 2025

                                      AFERY ELIT

                                 Afera Meczetowa w Warszawie

Gigantyczny meczet w Warszawie zbudowany nielegalnie na Reducie Ordona co jest aktem zdrady narodowej – Hanny Gronkiewicz-Waltz z PO - Prezydent Warszawy. 

 

Na temat dżihadu, czy­li wojny świętej z nie­wier­ny­mi, wojny z cy­wi­li­za­cją chrześ­ci­jań­ską, eu­ro­pej­ską, na­szą cy­wi­li­zac­ją, pi­sa­li na­si naj­więk­si: Jan Ko­cha­now­ski, Wac­ław Potocki, Zo­fia Kossak, a przede wszystkim Hen­ryk Sie­nkie­wicz na kar­tach „Pa­na Wo­ło­dy­jow­skie­go” oraz „W pustyni i w puszczy”. Obecnie wys­tar­czy otworzyć gazetę albo włączyć telewizor, aby dowiedzieć się, że dżihad trwa w każdym niemal zakątku globu i stanowi ogromne zagrożenie dla naszej cywilizacji, co­kol­wiek byśmy rozumieli pod pojęciem „nasza cywilizacja”. Do tej cywilizacji należy też Polska.

Tymczasem Urząd m.st. Warszawy wydał zgodę na wybudowanie kolejnego me­cze­tu w stolicy Polski. Pokazuje to, że zaślepieni po­li­tycz­ną poprawnością, ale także ignorancją, urzędnicy nie widzą żadnego za­gro­że­nia, a meczet islamski traktują tak samo jak każdą inną bu­dow­lę.

Tymczasem Liga Muzułmańska, która wnioskowała o wybudowanie me­cze­tu, ma powiązania z radykalnymi ugrupowaniami islamskimi na całym świecie, a zwłaszcza w państwach Unii Europejskiej. Urzędników jednak to nie obchodziło. Byli zainteresowani jedynie petrodolarami z Arabii Saudyjskiej, które otrzymał Urząd m.st. Warszawy. Urząd przyznaje, że nie wiadomo, kim jest Arab, który sponsoruje warszawski meczet.

Nie jest więc wykluczone, że pieniądze pochodzą ze źródeł, które już wielokrotnie wspierały terroryzm. Obecna ekspansja islamu w skali globalnej i europejskiej powoduje, że sprawa ma dużo szerszy aspekt niż sam meczet, chociaż budowany w wyjątkowym miejscu - w stolicy Polski.

Kilka lat temu islamiści na całym świecie masowo palili kukły uosabiające Ojca Świętego Benedykta XVI, tylko dlatego, że to właśnie Pa­pież przy­pom­niał nietolerancję islamu oraz mordowanie tysięcy niewinnych chrześcijan na świecie w imię dżihadu. Warto też przypomnieć fakt znany bardziej wśród terrorystów i fanatyków islamskich niż wśród Polaków.

Oto zaplanowany z diabelską logistyką atak na Amerykę oraz uderzenie na wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku 11 września 2001 r. nastąpiły dokładnie w rocznicę bitwy pod Wiedniem, nawet co do godziny. Bitwa pod Wiedniem rozpoczęła się bowiem 11 września 1683 r. ok. godz. 3-5 po południu, kiedy ze wzgórz Kahlenberg i Schafberg zaczęły nadciągać oddziały wojsk chrześcijańskich i rozpoczęły bój z siłami ogromnej armii tureckiej.

Terroryści al Kaidy otwarcie przyznali się, że atakiem na Amerykę 11 września 2001 r. pomścili największą klęskę islamu w dziejach, jaką było zwycięstwo króla Polski Jana III Sobieskiego właśnie pod Wiedniem.

Zgoda władz Warszawy na wybudowanie meczetu to nie tylko polityczna poprawność i naiwna ignorancja, ale to coś dużo gorszego. To dos­łow­nie wyprzedaż za duże arabskie pieniądze polskiej i chrześcijańskiej tożsamości. To powinno być zapamiętane Pani Prezydent Warszawy przy najbliższych wyborach. Hanna Gronkiewicz-Waltz a także powinny by ujawnione jej konta bankowe i jej urzędników odpowiedzialnych za ta gigantyczna aferę.

Budowa meczetu w stolicy Polski musi zostać zatrzymana, bo właściwie jest nielegalna. Nie zostały dopełnione wszystkie formalności, jakie byłyby niezbędnie wymagane przy budowie kościoła parafialnego. M.in. nikt nie pytał okolicznych mieszkańców, czy wyrażają zgodę na sąsiedztwo meczetu tuż przy swoich domach. W dokumentacji złożonej do władz Warszawy przez Ligę Muzułmańską nigdzie nie figuruje słowo „meczet” ani „minaret”, a takie są przecież budowane! Wreszcie należy wyjaśnić, kto wpłacił gigantyczną sumę pieniędzy na meczet - same władze stolicy przyznają bowiem, że jest to osoba anonimowa. Daje to dużo do myślenia i do podejrzeń, że pieniądze mogą pochodzić ze źródeł, które sponsorują islamski globalny dżihad i terroryzm. Co wiedzą na ten temat służby specjalne RP.

- Nie dla radykałów! Nie dla islamu - skandowało kikuset przeciwników meczetu przed jego budową na warszawskiej Ochocie.

Wraca temat dzielnicy arabskiej, która ma powstać w jednym z polskich miast, a najbardziej zainteresowana inwestycją jest Warszawa, rządzona przez Hannę Gronkiewicz – Waltz


 Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) – Prezydent Warszawy - główna odpowiedzialna za gigantyczną Aferę Meczetową (Sprawa dla CBA i CBŚ)

 

Jak informuje dziennik „Puls Biznesu”, do na­sze­go kraju przyjechała już delegacja ze Zje­dno­czo­nych Emiratów Ara­bskich i zbiera oferty. W Pol­sce w tej sprawie była nawet władca Dubaju, szejk Mu­ham­mad ibn Raszid al-Maktuma. ZEA są gotowe zrealizować właś­nie w Pol­sce, jedną z największych inwestycji za­gra­nicz­nych na świecie. W dzie­lni­cy planowane są a­par­ta­men­to­wce z hotelami, częś­cią komercyjną i drogami. Całość ma zajmować minimum 20 hektarów i znajdować się blisko centrum miasta.

Taka inwestycja będzie nieść za sobą konsekwencje typu, takie jak budowa kolejnych meczetów w Warszawie i powstanie gett mu­zuł­mań­skich z czego uradowana jet Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO.

– Mimo protestu mieszkańców, urząd miasta w ciągu 7 dni wydał nie­le­gal­ne pozwolenie na budowę meczetu na Reducie Ordona w Warszawie – oświadczył poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak.

Podsumowując:

  • budowa meczetu jest nielegalna.
  • nielegalna budowla podlega prawnie rozbiórce
  • budowę finansuje jakiś Arab z Arabii Saudyjskiej z funduszy pochodzących na wspieranie światowego terroryzmu.
  • doszło skorumpowania polskich urzędników
  • należy jak najszybciej ujawnic stany kont bankowych urzędników odpowiedzialnych za tą aferę.
  • sprawa pilna dla Prokuratury, CBA i CBŚ.

                                       AFERY ELIT

                                                             Afera Kozienicka PSL

                                       Sprawa Gordiona i Elektrowni Kozienice

 Firma doradcza Gordion została wynajęta przez Elektrownię Kozienice, aby wprowadzić zmiany w dziedzinie zarządzania elektrownią. Miała ona stworzyć w elektrowni system zarządzania taki, jaki posiada każda szanująca się firma w XXI wieku. Najważniejszymi zmianami miały być te w systemach przetargowych. Gordion zamierzał wprowadzić transparentny system, który znacząco utrudniałby ustawianie przetargów. Nadepnął tym komuś na odcisk.

Po wyborach w 2007 roku , już w listopadzie zarząd elektrowni został zmieniony, a projekt Gordiona odwołany na 2 tygodnie przed startem. Spółka Gordion została oskarżona o potężne nadużycia, a prokuratura przeprowadzała wnikliwe śledztwo. Gordion dostał łatkę firmy aferowej, klienci od niego się odwrócili, a sama firma zwalniając wszystkich ludzi stanęła na skraju bankructwa.

Szukając materiałów na swoją obronę Gordion dotarł do poważnych nadużyć. Przykładowo jeszcze w 2007r kiedy zaczęto Elektrownię naprawiać, płaciła ona ok 1 mln złotych miesięcznie firmie informatycznej tytułem udzielonej licencji na oprogramowanie. Problem polegał na tym, że takowego oprogramowania nie znaleziono na żadnym komputerze. Podobnie ogromne przekręty zostały znalezione w gospodarce popiołami, gdzie elektrownia zamiast sprzedawać popiół do cementowni jak to się powszechnie robi, gdyż popiół jest wykorzystywany do produkcji cementu to dopłacała pośrednikowi do każdej wywiezionej tony, a pośrednik ten popiół sprzedawał do cementowi. Podobnie w gospodarce handlu węglem, biomasą i na innych polach. Elektrownia straciła grube pieniądze i prawdopodobne jest, że nadal traci.

Jak się okazuje z dalszego rozwoju wypadków, wiele wątków prowadzi do ministra Jana Burego

                                                  Jan Bury PSL – odpowiedzialny za Aferę Kozienicką

Najważniejsze jednak jest to, że do zarządu elektrowni trafili koledzy ministra z wątpliwymi kwalifikacjami a kontrahentami elektrowni stali się… inni koledzy tego samego ministra, którzy obecnie są ważnymi partnerami biznesowymi elektrowni np.: dostarczają biomasę i od­bie­ra­ją po­pio­ły z elektrowni. Mało tego, osoby te spotykają się i balują na koszt elektrowni. Natomiast kiedy informacje o tych faktach miały przedostać się do mediów to firma która je zdobyła – Gordion – została ponownie oskarżona tym razem o naciski na ministra i szantaż!

Smaczku sprawie dodaje fakt, że elektrownia jest spółką córką ENEA SA a minister oficjalnie nie ma prawa jej bezpośrednio nadzorować co sam przyznawał w pismach do Gordiona. Mimo to elektrownia twierdzi że spotkania z ministrem to ,,wyjazdowe posiedzenia zarządu z udziałem nadzorującego energetykę ministra”. Wszystko po to aby minister nie musiał wykazać w ustawowym rejestrze korzyści tego, że korzystał z ,,gościny na koszt elektrowni”. To że w imprezach udział biorą kontrahenci elektrowni koledzy ministra to tylko dowód na zatracenie wszelkich standardów. Nic dziwnego że w tych dramatycznych okolicznościach minister i elektrownia przeszły do ataku i chciały wsparcia prokuratury i ABW.

Największa w Polsce elektrownia opalana węglem kamiennym znajdująca się w Kozienicach to doskonały przykład wpływów Jana Burego z PSL. Według "Newsweeka" ta państwowa spółka, którą minister obsadził swoimi ludźmi, robi gigantyczne interesy z firmą jego serdecznego kolegi. Chodzi o dostarczanie biomasy, którą – zgodnie z wymogami unijnymi – elektrownia musi spalać zamiast węgla. Właścicielem firmy, która dostarcza tę biomasę do państwowych Kozienic jest kolega Burego, Zenon Daniłowski – dawny wiceszef Związku Młodzieży Wiejskiej i wieloletni partner biznesowy polityka PSL.

Bury zaprzecza jakoby miał jakikolwiek związek z załatwieniem kontraktu dla firmy znajomego. – Nie miałem i nie mam żadnego wpływu na współpracę tych podmiotów – oświadczył. Tymczasem byli pracownicy elektrowni do których dotarł "Newsweek" twierdzą, że bez wiedzy wiceministra nic się w spółce nie działo. – Bez zgody Burego to prezes Kozienic może sobie zamówić ołówki i papier toaletowy, wszystko inne musi konsultować – twierdzi rozmówca tygodnika.

Oprócz ogromnych wpływów w spółkach były wiceminister miał także generować ogromne rachunki za zakrapiane uczty w restauracjach i noclegi w hotelach. W 2012 r światło dzienne ujrzały zdjęcia oraz rachunek za kolację ministra w towarzystwie członków zarządu spółki i Daniłowskiego. Najlepsze trunki, deski ryb i serów po 2 tysiące złotych każda, owoce morza – w sumie rachunek opiewał aż na 15,7 tys. zł!

Elektrownia Kozienice wydała wówczas oświadczenie, że było to... posiedzenie zarządu spółki i przedstawicieli samorządowców. Na zdjęciach jednak żadnych samorządowców nie było widać. Rozmówca tygodnika przywołuje członka zarządu spółki, który wyznał mu, że miał już dość picia wódki z Burym. – Żalił mi się, że już nie może: "Ja już mam dosyć, a ten otwiera następną butelkę". Mówił, że jak Bury nie patrzy, to wylewa wódkę do kwiatków – pisze "Newsweek".

Nieoficjalnie wiadomo, że dymisja Burego 12 lipca była ruchem wyprzedzeniowym przed publikacją "Newsweeka". Oddanie funkcji szefa klubu PSL raczej mu nie grozi.

Gdy Jan Bury, szef Klubu PSL, nadzorował jako wiceminister skarbu energetykę, jego partnerzy biznesowi dostali od państwowej elektrowni kontrakty na 147,3 mln zł. Bez przetargów – wynika z tajnego audytu Ernst & Young, do którego dotarło „Uważam Rze”

Z raportu śledczego Ernst & Young dla rady nadzorczej Enei Wytwarzanie, do którego dotarliśmy, wynika, że w latach 2010–2012 elektrownia w Kozienicach, która jest oczkiem w głowie Burego, zakupiła biomasę o łącznej wartości 300 mln zł. Niemal połowa tej kwoty – 147,3 mln zł – trafiła do firm powiązanych kapitałowo lub osobowo. Przy czym wspólnym mianownikiem tych powiązań był przyjaciel i dawny wspólnik Burego – Zenon Daniłowski.

Wiele wskazuje na to, że Buremu nie wystarczał parasol rozciągnięty nad interesami jego najbliższych przyjaciół w energetyce, ale sam bezpośrednio próbował się w to zaangażować. Pod koniec maja 2011 r. Bury, wciąż wiceszef resortu skarbu, został przyłapany na złamaniu ustawy antykorupcyjnej.

Ponad pół roku po wyborach, w lipcu 2012r., Jan Bury stracił mi­ni­ste­rial­ną posadę, gdy ujawnienie nadużyć w Elektrowni Kozienice za­po­wie­dział jeden z tygodników. Oficjalnie zrezygnował z powodu niemożności pogodzenia pracy wiceministra z obowiązkami szefa Klubu Par­la­men­tar­ne­go PSL, liczącego raptem 29 posłów.

Afera kozienicka cd. | blog Janusza Palikota
Palikot pozywa Jana Burego: Pił do nieprzytomności za publiczne pieniądze
Gordion kontra Elektrownia Kozienice i Minister Jan Bury - video
http://www.biurwoland.escapi.net/kozienice/impreza-restauracja-krol-kazimierz.jpg
Palikot kontra Bury. Jest wniosek do CBA 

 www.yelita.pl



 

                            TUZY ELITY                            Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal (ur. 22 lipca...