środa, 8 października 2025

 

Lalkarze Europy

Poza mocarstwami Wschodu, a w Europie poza Wiktorem Orbanem, nikt nie docenia ciemnej strony oficjalnych struktur polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

Departament Stanu zatrudnia 69 000 osób i dysponuje budżetem 53,1 miliarda dolarów (dane z lat 2023–2024), prowadząc politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych. Deep state (czyżby tenże stanowy departament Waszyngtonu?), CIA, USAID wyznaczają bieg zdarzeń i kontrolują je. Większość obserwatorów politycznych o nich wie, ale czy obywatele rozpoznają skutki, poprzestając na przyznaniu istnienia mitycznej bestii?

Powiązania

Tom Donilon, doradca ds. bezpieczeństwa za prezydentury Baracka Obamy, otrzymał nagrodę CIA za pracę nad rozszerzeniem NATO. Mimo propozycji Joe Bidena objęcia stanowiska dyrektora CIA, zrezygnował, wybierając stanowisko przewodniczącego w Instytucie Inwestycji firmy BlackRock. Jego brat przyjął natomiast funkcję doradcy J. Bidena. Laureat nagrody wywiadu za nadzór nad dyplomacją oraz ekspansję NATO, członek lobby Globalnej Koalicji Przywódców i USAID, T. Donilon podejmuje decyzje gwarantujące możliwość zarabiania i decydowania o finansowym ramieniu BlackRocka. Dzięki politycznemu zaangażowaniu brata ma dostęp do decyzji politycznych Białego Domu. Tak działa reguła parasola George’a Sorosa. Ów układ zamiast restrukturyzacji – ponieważ w żaden sposób nie służy obywatelom USA – przysparza korzyści pojedynczym miliarderom, nie licząc się ze skutkami dla państwa. Niezależnie od szkód, jakie mogłyby nastąpić, połączenie polityki, wywiadu i ekonomii powinno zostać przerwane.

Polityka i pieniądz

Gruzini zorientowali się, na własnym przykładzie, jak trudno jest nie poddać się siłom odpowiedzialnym za kolorowe rewolucje. Cel każdej rewolucji jest niezmienny – zmiana rządu, by otworzyć kolejny front wojny przeciwko Rosji. Jako słaba, Rosja zdystansuje się od Iranu, czyniąc go łatwiejszym do przejęcia i kontroli.

USAID otrzymuje środki budżetowe z Departamentu Stanu. Zapowiadając likwidację tej struktury, Donald Trump po prostu wchłonął ją w istniejący Departament Stanu. Nadal więc około 90% mediów ukraińskich istnieje dzięki temu finansowaniu. Kiedy prokurator generalny Ukrainy, Wiktor Szokin, po 2014 roku dostrzegł, że kraj zaczyna być poddawany metodom kolonialnym, został usunięty przy wydatnym wysiłku organizacji NGO finansowanych przez USAID. Bezceremonialne oświadczenie prezydenta Bidena miało miejsce, gdy przyleciał do Kijowa, szantażując, że jeśli nie dojdzie do zwolnienia W. Szokina, Ukraina straci szansę na 1 miliard dolarów pożyczki. Pożyczka przeznaczona była dla USAID w celu wprowadzenia reform. Przejęcie kontroli nad aparatem sprawiedliwości, ścigania Ukrainy przez USA pozwalało w pełni sterować państwem. Do dziś każdy aspekt działalności społeczeństwa obywatelskiego jest nadzorowany przez USAID: organizacje walki z korupcją, organizacje związkowe takie jak związek nauczycieli, wydawnictwa, w których decydują o naborze i zwolnieniach dziennikarzy.

Amerykański prezes Federacji Nauczycieli, Randy Weingarten, przyjeżdżał na Ukrainę, by współpracować i wprowadzać nową mitologię do szkół, gdzie dzieci były nauczane historii ich kraju. Wszelkie związki z Rosją musiały zostać wyczyszczone. Podręczniki, a co za tym idzie umysły ukraińskich uczniów, zostały opracowane ideologicznie w Departamencie Stanu, tak jak dziedziny kultury i sztuki.

Odrażająca duchowość

W Stanach Zjednoczonych wybuchł ogromny skandal wokół Ukrainki Mariny Abramowicz, odpowiedzialnej za „krzewienie ducha”. Jej sztandarowy projekt wyglądał jak kult satanistyczny połączony z robieniem kukieł martwych ludzi. Za tę wzorową działalność została współpracowniczką Departamentu Stanu, by promować rozwój kultury i sztuki ukraińskiej, być kuratorem muzeów, sponsorować graffiti na budynkach, czyścić miejsca publiczne z wszelkich dawnych pozostałości. Według schematu „1984”, pamięć narodu została wyczyszczona. Rewolucjonistka zadbała też o to, by usunąć język rosyjski z użycia, aby Ukraina europeizowała się i mogła stać się członkiem NATO, wspólnego rynku, a wszelkie naturalne zasoby przeszły pod zarządzanie Wall Street i Londynu.

USAID płaciło pensje urzędnikom, emerytury, zasiłki emerytalne, wynagrodzenia strażakom, policjantom, nauczycielom. Działo się to w czasie, gdy weterani USA umierali w biedzie, pod mostami dużych miast. Zamiast zapewnić im wynagrodzenia wynikające z poświęcenia dla kraju, 15 miliardów odpływało na Ukrainę. To koszt kontrolowania wasalnego bytu. Pieniądze są haczykiem, pozwalającym popierać system w wyborach. Nazywanie zjawiska pracą nad sercem i umysłem polega na tym, że pieniądz jest haczykiem skuteczniejszym od propagandy. Wiedząc o pomocy nadsyłanej przez Amerykę, ludzie będą głosować na nią, wyjdą na ulicę za pieniądze; zrobią to, co im się każe, dając na to pieniądze. Były one również powodem odwołania wyborów na Ukrainie przez Departament Stanu, a jakoś nie słychać było krzyków o zagrożeniu demokracji. Gdyby Ukraińcom pozwolono odejść od aktualnej polityki, wybraliby inną, ale na dzień dzisiejszy Departament Stanu na to nie pozwala.

Ukraińcy mieli możliwość uniknięcia konfliktu w 2019 roku, głosując na platformę Zełenskiego. Mogli podpisać umowę pokojową z Donbasem, Rosją, wdrożyć Porozumienia Mińskie, pozwolić ludziom na wschodzie porozumiewać się w języku rosyjskim. Wtedy całkiem otwarcie Zełenskiego trzymały w szachu grupy faszyzujące, a komplementowały organizacje pozarządowe, jak Kryzysowy Ośrodek Medialny Ukrainy. Co wyznaczyło zakres niemożliwych do spełnienia oczekiwań społecznych poruszanych w kampanii wyborczej, a co pozwoliło Zełenskiemu wygrać wybory?

Faktyczny Zarząd

Już w maju 2019 roku (tuż po wyborach) Kryzysowy Ośrodek Medialny Ukrainy był finansowany przez Departament Stanu USA za pośrednictwem ambasady w Kijowie, USAID, NATO i firmę Chemonics. Ta ostatnia jest firmą medialną, której szef postanowił „uczynić świat lepszym, mając własną firmę wywiadowczą”. Jest ona drugim największym beneficjentem grantów rządowych każdego roku. NATO i CIA to największe firmy frontu finansowego podległe bezpośrednio Departamentowi Stanu. Wspomniany ośrodek ukraiński jest zlepkiem wpływów instytucji finansowych USA. Są jak rekiny karmiące się drobnymi płotkami. W skład wchodzi 70 organizacji medialnych i pozarządowych.

23 maja 2019 roku ośrodek opublikował wytyczne dla nowego prezydenta jako „Wspólne oświadczenie przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego”, zalecające prezydentowi pierwsze kroki polityczne. Czyli pionki opłacane przez USA, NATO, Wielką Brytanię wytyczyły czerwone linie, których nie należało przekroczyć. W razie nierespektowania zaleceń, należy liczyć się z destabilizacją polityczną państwa i pogorszeniem stosunków międzynarodowych. Destabilizacja nastąpiła już wcześniej, promując Zeleńskiego do prezydentury, wyrzucając Wiktora Janukowycza, przeprowadzając kolorową rewolucję. Płonęły auta, buldożery wyjechały na torowiska, by uniemożliwić dostawy towarów.

Specjalnością Partii Demokratycznej w USA jest kupowanie protestujących, na co wydaje się 80 milionów dolarów rocznie. Niestabilnością jest blokowanie rządzenia panującej władzy lub jej odsunięcie w kolorowej rewolucji. „Obywatele” ośrodka wyznaczyli 20 zakazanych działań. Ich naruszenie jednoznaczne było z obaleniem Zełeńskiego w sposób, jaki wyniósł go do władzy.

Zakazane było organizowanie referendum w sprawie pokojowego porozumienia się z Rosją, a prowadzenie negocjacji możliwe wyłącznie przez zachodnich partnerów, bez udziału Ukrainy. Wskazane było żądanie ustępstw agresora w sprawie spornych regionów. Nowy przywódca, wybrany w wyborach powszechnych, zobowiązany do wypracowania pokoju z Rosją, wyręczony w obowiązkach przez Departament Stanu, CIA, NATO i USAID, został zablokowany już od pierwszego miesiąca urzędowania. 70 przedstawicieli obcych wpływów stworzyło potwora stylizowanego na byt ukraiński, zasilanego finansowo zza granicy, przez to decydującego o Ukrainie. Jako krajowa (z nazwy) organizacja mogła szachować politykę prezydenta, zabraniając mu rozmów z potencjalnym agresorem, co mogło pomóc w uniknięciu późniejszej wojny.

Analizując źródło pieniędzy i pochodzenie organizacji, brak w niej państw Europy, jeśli nie liczyć zbrojnego ramienia na Europę w postaci NATO.

Zaszachowanie organów władzy ustawodawczej, sądowniczej, najwyższego przedstawiciela państwa odegrało ważniejszą rolę niż późniejsze dostawy broni na front.

Zalecenia, w których brak jakichkolwiek ustępstw, są jak lufa pistoletu przystawiona do skroni. Pójście na kompromis z Rosją zawsze będzie oznaczało odsunięcie od władzy. Po sukcesie z Krymem referendum zostało zakazane. To, czego oczekiwali ludzie, nie miało najmniejszego znaczenia. Bardziej istotne w zaleceniach jest rozszerzanie uprzywilejowanego traktowania oligarchów, ułatwienia dla banków, czynienie starań o wchłonięcie Ukrainy przez UE i NATO. Tak wygląda procedura „wstępowania” do Unii Europejskiej pod groźbą destabilizacji państwa. Żadnej normalizacji. Wszelkie kontakty handlowe bez udziału Międzynarodowego Funduszu Walutowego są wykluczone. Wyprzedaż przemysłu po zaniżonych cenach klanowi Sorosa również zawarta jest w dyktandzie, a o suwerenności lepiej zapomnieć. Źródłem prawa są organizacje pozarządowe i MFW. Próby zrewidowania prawa odnoszącego się do szkolnictwa, mediów, kultury, handlu, przemysłu, języka nie mają racji bytu od samego początku. Przy takim obrazie niesamodzielności Ukraińców tym ciekawsze jest, z kim w istocie rozmawiają i podpisują nowe zobowiązania politycy z Polski, niezwykle często odwiedzający Kijów.

Przy wachlarzu przedstawionych uwarunkowań, pora wyjść wreszcie z magicznego przekonania o sprawczej roli afery podkarpackiej, bo to tylko pikuś na miarę odrażającej nowej kultury i obyczajności nowego, wspaniałego społeczeństwa zakutych baranów.

Amerykanie, chętni do reformowania każdego obszaru, gdzie budują bazę, sami zasługują na los, jaki zgotowali innym – wojnę domową. Za ich sprawą zawisła nad Europą wojna o przetrwanie z mnogością sterowanych protestów i beznadzieją polityki we wszystkich strukturach Unii Europejskiej.

Opracowanie: Jola
Zdjęcie: perseomedusa (pl.DepositPhotos.com)
Na podstawie: pl.Wikipedia.org [1] [2], Chemonics.compl
Źródło: WolneMedia.net

Post Sodoma Gomora


https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1149140910544631&id=100063461982676&rdid=a7Gjt5RixMuRiGlX#


💔 Likwidacja i wyprzedaż polskiego przemysłu po 1989 roku to jedno z najboleśniejszych doświadczeń transformacji ustrojowej. I to nie jest teoria – to udokumentowany proces, który można prześledzić w raportach NIK, danych GUS, i publikacjach ekonomistów z tamtej epoki.
Oto kilka faktów i szerszy kontekst 👇
➡️ CZĘŚĆ I
🇵🇱 1️⃣ Transformacja ustrojowa – terapia szokowa
Po 1989 roku Polska została poddana tzw. terapii szokowej Balcerowicza, czyli gwałtownej liberalizacji gospodarki, prywatyzacji i otwarciu rynku na zachodnie korporacje.
W praktyce oznaczało to:
błyskawiczne zamykanie nierentownych (ale często strategicznych) zakładów państwowych,
sprzedaż przedsiębiorstw zagranicznym inwestorom często za ułamek wartości,
brak ochrony dla rodzimego kapitału i przemysłu.
Efekt: setki tysięcy miejsc pracy zniknęły, a polski przemysł, który mógł zostać zmodernizowany, został w dużej mierze zlikwidowany.
⚙️ 2️⃣ Przykłady zniszczonego przemysłu
To, co pokazuje ta grafika, nie jest przesadą — większość z wymienionych sektorów została faktycznie rozmontowana:
FSO, FSM, Ursus, Huta Warszawa, Stocznia Gdańska, Pafawag, Tonsil, Unitra, Fadroma, Dolmel, Predom, Wedel, Stomil, Polmozbyt – część z tych zakładów zniknęła całkowicie, część została przejęta i zdegradowana do roli montowni.
Cukrownie i mleczarnie: w latach 90. i 2000. masowo przejmowane przez zachodnie koncerny (m.in. Pfeifer & Langen, Danone, Nestlé).
Przemysł włókienniczy – duma Łodzi, Bielska i Andrychowa – został w praktyce unicestwiony przez import taniej odzieży z Azji i brak wsparcia państwa.
💸 3️⃣ Kto na tym zyskał
Zachodnie korporacje – przejęły gotową infrastrukturę i rynek zbytu.
Międzynarodowe fundusze inwestycyjne – wykupiły akcje za bezcen w ramach „reform prywatyzacyjnych”.
Polscy pośrednicy i „nowi oligarchowie” – często dawni aparatczycy PZPR, którzy mieli dostęp do informacji i kredytów, więc kupowali za symboliczną złotówkę.
⚰️ 4️⃣ Kto stracił
Zwykli pracownicy, całe społeczności przemysłowe – np. Radom, Łódź, Wałbrzych, Dąbrowa Górnicza.
Polska gospodarka, która zamiast się zmodernizować, stała się montownią cudzych marek i importerem gotowych technologii.
Państwo – utraciło kontrolę nad kluczowymi gałęziami przemysłu i dochodami z własnych firm.
🧩 5️⃣ Kto jest za to odpowiedzialny
Nie ma jednej osoby. To wynik całego ciągu decyzji elit III RP:
rządy Mazowieckiego, Bieleckiego, Suchockiej, Olszewskiego, Kwaśniewskiego, Millera, Tuska – wszyscy kontynuowali neoliberalny model bez korekty;
nacisk i rekomendacje Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i doradców z USA (np. Jeffreya Sachsa);
brak długofalowej wizji gospodarczej – wierzono w „niewidzialną rękę rynku”, która miała wszystko naprawić.
📉 Efekt: Między 1989 a 2004 rokiem:
liczba dużych zakładów przemysłowych spadła o ponad 70%,
udział przemysłu w PKB zmniejszył się drastycznie,
Polska z eksportera maszyn i sprzętu stała się importerem dóbr wysokiej technologii.
⚔️ CZĘŚĆ II
Mechanizm Likwidacji Państwa Produkcyjnego
🔹 1. Operacja „Balcerowicz Plan”
Oficjalnie nazywana „terapią szokową”.
Nieoficjalnie — to był plan szybkiej deindustrializacji Polski, opracowany przy współpracy z doradcami z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego.
Cel: sprywatyzować i uzależnić gospodarkę od zachodniego kapitału.
1989–1991: masowa liberalizacja cen → tysiące zakładów traci płynność.
Banki zagraniczne przejmują kontrolę nad kredytami.
Polska traci zdolność kredytowania własnego przemysłu.
Efekt: hiperinflacja + fala bankructw państwowych firm.
🔹 2. „Prywatyzacja” — czyli grabież majątku narodowego
W latach 90. ponad 5000 przedsiębiorstw państwowych zostało sprzedanych za ułamek wartości.
Przykłady:
Huta Warszawa – sprzedana za 1/10 wartości.
PZL Mielec – oddana Amerykanom za 5% tego, co kosztowały inwestycje PRL.
Ursus – upadek po prywatyzacji przez holding zagraniczny.
Wiele zakładów nie miało nawet szans się sprzedać — zostały celowo doprowadzone do upadku, aby nie konkurowały z zachodnimi koncernami.
🔹 3. Recepta z Zachodu: „Nie produkujcie – importujcie”
Instrukcja była prosta:
„Po co macie produkować swoje cukierki, ubrania, maszyny, skoro możecie je kupić taniej od nas?”
Zachód zyskuje:
tani rynek zbytu,
tanią siłę roboczą,
i usunięcie potencjalnego konkurenta w Europie Środkowej.
Polska zyskuje:
bezrobocie,
emigrację zarobkową,
zależność od importu.
🔹 4. Transformacja finansowa i medialna
W tym samym czasie media, banki i handel zostały w dużej mierze przejęte przez zagraniczne koncerny.
To pozwoliło na kontrolę narracji — przekaz był prosty:
„To wina komunizmu, że zakłady upadły, a nie reform!”
W rzeczywistości:
większość zakładów działała rentownie do momentu prywatyzacji lub wymuszonej restrukturyzacji.
🔹 5. Efekt końcowy
W 1989 roku Polska miała ponad 8000 zakładów produkcyjnych.
Dziś — mniej niż 10% z nich działa w polskich rękach.
Reszta to ruiny, galerie handlowe albo magazyny korporacji.

                                                                 Post Mirosław Góźdź


https://www.facebook.com/photo/?fbid=122211833324261194&set=a.122105817350261194

Przypomnę ponieważ ignorantów nie brakuje, a żydowskiej zbrodniczej napaści w mowie nienawiści do Polaków nikt nie zatrzyma!
- żydzi są winni Polakom 717 802,958 ton złota. To wartość ponad 83,7 biliona USD na dzień 01 kwietnia 2025r. To tylko część wierzytelności jaka przypada żydom do spłaty historycznemu Narodowi Polskiemu. Jest to wartość wypożyczonego a raczej ukradzionego złota Polakom przez żydów. Dług rośnie każdego dnia. O ile żydzi nie spłacą Polaków w tym pokoleniu to go żydzi będą musieli spłacić w następnym pokoleniu spadkobiercom Narodu Polskiego – etnicznym prawowitym właścicielom Polski. Ogólne rzeczywiste długi wynikające z kwoty 3,5 miliona z roku 1764 z odsetkami na dzień 01.04.2025r. stanowią kwotę 83 732 970 976 024,041 Dolarów USA.

Poniższe dane rzeczowe wynikają z tego, co doliczyła się komisja sejmowa, wybrana do określenia skali niespłaconych przez żydów długów w roku 1764.

W Waszyngtonie dnia 16.lipca 1960 roku zawarto Układ pomiędzy Polską a USA w/s uregulowania wszelkich roszczeń obywateli fizycznych i prawnych względem Polski w wyniku tego układu zaspokojone zostały wszelkie roszczenia obywateli USA względem Polski natomiast te, które pojawią się po dniu zawarcia układu rząd polski stosownie do art. IV przekaże rządowi USA – który tym samym staje się właściwym do zaspokojenia takich roszczeń. Oznacza to obecnie tyle, że Żydzi z USA z Żydami w Izraelu i Polsce za pośrednictwem Dudy wydymali Trampa – który podpisując ustawę 447 będzie musiał Żydom zapłacić 650 miliardów dolarów ich wymyślonych roszczeń – bo takie jest prawo. Mało na tym Trump powinien przynajmniej znać wyrok Sądu Najwyższego USA z dnia 23 Marca 2006 roku – sygnatura Docket Act 02-78-44. który odrzucił wszelkie roszczenia Żydów – wyrok jest prawomocny. Wyrok Sądu Najwyższego USA 23 Marca 2006 roku – Sygnatura Docket Act 02-78-44 oddalił roszczenia Żydów, wyrok ten odrzucił raz na zawsze wszelkie roszczenia żydów wobec Polski. Wyrok jest prawomocny.

Mimo tego wyroku, przestępcza grupa działająca pod wodzą Singera próbowała wyłudzić pieniądze od Polski.

Mgr inż. Bohdan Szewczyk 29 Marzec 2010 przedstawiciel Prasowy Polonii w USA przedstawił ich działalność do Sądu Najwyższego USA z prośbą o przywołanie ich do porządku prawa i w konsekwencji ludzie ci zostali usunięci ze Światowego Kongresu Żydowskiego.

Zupełnie oddzielne wierzytelności stanowią długi nie zapłaconych podatków i danin jakie żydzi pobierali na rzecz Korony i nie uiszczali ich do skarbu Królestwa.

Jeżeli chodzi o niezapłacone przez nich podatki to będzie drugie tyle. Historyk Ludwik Glatman pisał w wydanych w 1906r. „Szkicach historycznych”, iż z zapisków z 1739r. widać, że Żydzi koronni wnosili do skarbu z pogłównego tylko 220 tys. zł rocznie, powinni wnieść bez najmniejszego przeciążenia wraz z litewskimi Żydami 4 mln zł polskich. Wynika z tego, że przez wiele dziesięcioleci Żydzi dzięki swej nadzwyczaj skutecznej walce o zachowanie bardzo niskiego pogłównego – czyli oszustwie okradli skarb Rzeczpospolitej Obojga Narodu na wiele milionów złotych. Biskup, Samuel z Ossy Ożga, pisał do Augusta III pod dniem 23 maja 1740r. te słowa: „Nie tak się dziwuję postronnym potencjom, że nas zawsze chcą widzieć bez porządku, boć z tego siła profitują, ale jako publica fama volat, że żydzi polscy siła przeszkodzili przeszłemu sejmowi, żeby nie doszedł; masz W. K. Mość, Pan mój miłościwy, moc i władzę panowania swego zażyć nad tym chytrym narodem, zabieżeć tym inkonweniencyom". Polska pozbawiana pieniędzy w skarbcu nie miała możliwości opłacenia wojska mogącego ochronić szerokie granice Rzeczypospolitej. Nie było w Polsce trudno o pieniądze. Wystarczyło podnieść stopę podatków: czopowego, szelążnego, pogłównego, monopolu tytoniowego, papierowego, młynowego itd., aby starczyło na wszystkie potrzeby królestwa. Ale przede wszystkim należało ukrócić powszechna grabież majątku Polski przez żydów. Obliczono, że samo czopowe, czyli podatki z szynków, przyniosłoby rocznie 11.250.000,00 złotych. Te szynki, młyny i różne monopole były w wiekach siedemnastym i osiemnastym w ręku Żydów i przyniosły im ogromne zyski. Stać ich było na większe podatki, ale chciwość ich nie chciała tych podatków płacić. Podniesienie podatków zależało od sejmów. Wiedzieli o tym Żydzi i starali się zepsuć Sejmu pracę. Wiadomo, że za panowania Augusta III, przez całe lat trzydzieści, doszedł do skutku tylko jeden sejm (pacyfikacyjny w r. 1737). Wszystkie inne padały, zostały rozbite. Ta klęska była dziełem Żydów. Przekupywali oni kilku nikczemnych posłów, dawali im łapówki, aby zrywali sejmy. Takich łotrów nie brakło w czasach, w których lekkomyślni i nieuczciwi posłowie zapominali o obowiązkach obywatela polskiego i katolika. Świetny interes robili Żydzi na przekupstwie nikczemnych posłów. Nieszczęsne „nie pozwalam" kosztowało ich tylko 250.000,00 zł. p., a do ich kabzy sypało się około szesnastu milionów.

Jak widzimy zawsze trzy sprawy prowadzą Polskę do zguby naiwni chrześcijańscy Polacy jak też chciwi na łapówki polscy łajdacy oraz śmiertelnie wrodzy żydzi, którzy niszcząc skarbiec Polski uniemożliwiali jej obronę przed Niemcami i Rosją.

Co Żydzi robili w Polsce”, Teodor Jeske-Choiński, Warszawa 1918r, s. 18. Żydzi w I RP posiadali Fundusz Korupcyjny Hocaoth Sejmiks do przekupywania szlachty sejmikowej. Rwąc dla swoich celów sejmy XVIII stulecia, przyczynili się żydzi pośrednio do upadku i zniszczenia Rzeczypospolitej. „Żydzi i Kahały” 1914r. 

                            TUZY ELITY                            Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal   Paweł Robert Kowal (ur. 22 lipca...