Lalkarze Europy
Poza mocarstwami Wschodu, a w Europie poza Wiktorem Orbanem, nikt nie docenia ciemnej strony oficjalnych struktur polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

Departament Stanu zatrudnia 69 000 osób i dysponuje budżetem 53,1 miliarda dolarów (dane z lat 2023–2024), prowadząc politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych. Deep state (czyżby tenże stanowy departament Waszyngtonu?), CIA, USAID wyznaczają bieg zdarzeń i kontrolują je. Większość obserwatorów politycznych o nich wie, ale czy obywatele rozpoznają skutki, poprzestając na przyznaniu istnienia mitycznej bestii?
Powiązania
Tom Donilon, doradca ds. bezpieczeństwa za prezydentury Baracka Obamy, otrzymał nagrodę CIA za pracę nad rozszerzeniem NATO. Mimo propozycji Joe Bidena objęcia stanowiska dyrektora CIA, zrezygnował, wybierając stanowisko przewodniczącego w Instytucie Inwestycji firmy BlackRock. Jego brat przyjął natomiast funkcję doradcy J. Bidena. Laureat nagrody wywiadu za nadzór nad dyplomacją oraz ekspansję NATO, członek lobby Globalnej Koalicji Przywódców i USAID, T. Donilon podejmuje decyzje gwarantujące możliwość zarabiania i decydowania o finansowym ramieniu BlackRocka. Dzięki politycznemu zaangażowaniu brata ma dostęp do decyzji politycznych Białego Domu. Tak działa reguła parasola George’a Sorosa. Ów układ zamiast restrukturyzacji – ponieważ w żaden sposób nie służy obywatelom USA – przysparza korzyści pojedynczym miliarderom, nie licząc się ze skutkami dla państwa. Niezależnie od szkód, jakie mogłyby nastąpić, połączenie polityki, wywiadu i ekonomii powinno zostać przerwane.
Polityka i pieniądz
Gruzini zorientowali się, na własnym przykładzie, jak trudno jest nie poddać się siłom odpowiedzialnym za kolorowe rewolucje. Cel każdej rewolucji jest niezmienny – zmiana rządu, by otworzyć kolejny front wojny przeciwko Rosji. Jako słaba, Rosja zdystansuje się od Iranu, czyniąc go łatwiejszym do przejęcia i kontroli.
USAID otrzymuje środki budżetowe z Departamentu Stanu. Zapowiadając likwidację tej struktury, Donald Trump po prostu wchłonął ją w istniejący Departament Stanu. Nadal więc około 90% mediów ukraińskich istnieje dzięki temu finansowaniu. Kiedy prokurator generalny Ukrainy, Wiktor Szokin, po 2014 roku dostrzegł, że kraj zaczyna być poddawany metodom kolonialnym, został usunięty przy wydatnym wysiłku organizacji NGO finansowanych przez USAID. Bezceremonialne oświadczenie prezydenta Bidena miało miejsce, gdy przyleciał do Kijowa, szantażując, że jeśli nie dojdzie do zwolnienia W. Szokina, Ukraina straci szansę na 1 miliard dolarów pożyczki. Pożyczka przeznaczona była dla USAID w celu wprowadzenia reform. Przejęcie kontroli nad aparatem sprawiedliwości, ścigania Ukrainy przez USA pozwalało w pełni sterować państwem. Do dziś każdy aspekt działalności społeczeństwa obywatelskiego jest nadzorowany przez USAID: organizacje walki z korupcją, organizacje związkowe takie jak związek nauczycieli, wydawnictwa, w których decydują o naborze i zwolnieniach dziennikarzy.
Amerykański prezes Federacji Nauczycieli, Randy Weingarten, przyjeżdżał na Ukrainę, by współpracować i wprowadzać nową mitologię do szkół, gdzie dzieci były nauczane historii ich kraju. Wszelkie związki z Rosją musiały zostać wyczyszczone. Podręczniki, a co za tym idzie umysły ukraińskich uczniów, zostały opracowane ideologicznie w Departamencie Stanu, tak jak dziedziny kultury i sztuki.
Odrażająca duchowość
W Stanach Zjednoczonych wybuchł ogromny skandal wokół Ukrainki Mariny Abramowicz, odpowiedzialnej za „krzewienie ducha”. Jej sztandarowy projekt wyglądał jak kult satanistyczny połączony z robieniem kukieł martwych ludzi. Za tę wzorową działalność została współpracowniczką Departamentu Stanu, by promować rozwój kultury i sztuki ukraińskiej, być kuratorem muzeów, sponsorować graffiti na budynkach, czyścić miejsca publiczne z wszelkich dawnych pozostałości. Według schematu „1984”, pamięć narodu została wyczyszczona. Rewolucjonistka zadbała też o to, by usunąć język rosyjski z użycia, aby Ukraina europeizowała się i mogła stać się członkiem NATO, wspólnego rynku, a wszelkie naturalne zasoby przeszły pod zarządzanie Wall Street i Londynu.
USAID płaciło pensje urzędnikom, emerytury, zasiłki emerytalne, wynagrodzenia strażakom, policjantom, nauczycielom. Działo się to w czasie, gdy weterani USA umierali w biedzie, pod mostami dużych miast. Zamiast zapewnić im wynagrodzenia wynikające z poświęcenia dla kraju, 15 miliardów odpływało na Ukrainę. To koszt kontrolowania wasalnego bytu. Pieniądze są haczykiem, pozwalającym popierać system w wyborach. Nazywanie zjawiska pracą nad sercem i umysłem polega na tym, że pieniądz jest haczykiem skuteczniejszym od propagandy. Wiedząc o pomocy nadsyłanej przez Amerykę, ludzie będą głosować na nią, wyjdą na ulicę za pieniądze; zrobią to, co im się każe, dając na to pieniądze. Były one również powodem odwołania wyborów na Ukrainie przez Departament Stanu, a jakoś nie słychać było krzyków o zagrożeniu demokracji. Gdyby Ukraińcom pozwolono odejść od aktualnej polityki, wybraliby inną, ale na dzień dzisiejszy Departament Stanu na to nie pozwala.
Ukraińcy mieli możliwość uniknięcia konfliktu w 2019 roku, głosując na platformę Zełenskiego. Mogli podpisać umowę pokojową z Donbasem, Rosją, wdrożyć Porozumienia Mińskie, pozwolić ludziom na wschodzie porozumiewać się w języku rosyjskim. Wtedy całkiem otwarcie Zełenskiego trzymały w szachu grupy faszyzujące, a komplementowały organizacje pozarządowe, jak Kryzysowy Ośrodek Medialny Ukrainy. Co wyznaczyło zakres niemożliwych do spełnienia oczekiwań społecznych poruszanych w kampanii wyborczej, a co pozwoliło Zełenskiemu wygrać wybory?
Faktyczny Zarząd
Już w maju 2019 roku (tuż po wyborach) Kryzysowy Ośrodek Medialny Ukrainy był finansowany przez Departament Stanu USA za pośrednictwem ambasady w Kijowie, USAID, NATO i firmę Chemonics. Ta ostatnia jest firmą medialną, której szef postanowił „uczynić świat lepszym, mając własną firmę wywiadowczą”. Jest ona drugim największym beneficjentem grantów rządowych każdego roku. NATO i CIA to największe firmy frontu finansowego podległe bezpośrednio Departamentowi Stanu. Wspomniany ośrodek ukraiński jest zlepkiem wpływów instytucji finansowych USA. Są jak rekiny karmiące się drobnymi płotkami. W skład wchodzi 70 organizacji medialnych i pozarządowych.
23 maja 2019 roku ośrodek opublikował wytyczne dla nowego prezydenta jako „Wspólne oświadczenie przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego”, zalecające prezydentowi pierwsze kroki polityczne. Czyli pionki opłacane przez USA, NATO, Wielką Brytanię wytyczyły czerwone linie, których nie należało przekroczyć. W razie nierespektowania zaleceń, należy liczyć się z destabilizacją polityczną państwa i pogorszeniem stosunków międzynarodowych. Destabilizacja nastąpiła już wcześniej, promując Zeleńskiego do prezydentury, wyrzucając Wiktora Janukowycza, przeprowadzając kolorową rewolucję. Płonęły auta, buldożery wyjechały na torowiska, by uniemożliwić dostawy towarów.
Specjalnością Partii Demokratycznej w USA jest kupowanie protestujących, na co wydaje się 80 milionów dolarów rocznie. Niestabilnością jest blokowanie rządzenia panującej władzy lub jej odsunięcie w kolorowej rewolucji. „Obywatele” ośrodka wyznaczyli 20 zakazanych działań. Ich naruszenie jednoznaczne było z obaleniem Zełeńskiego w sposób, jaki wyniósł go do władzy.
Zakazane było organizowanie referendum w sprawie pokojowego porozumienia się z Rosją, a prowadzenie negocjacji możliwe wyłącznie przez zachodnich partnerów, bez udziału Ukrainy. Wskazane było żądanie ustępstw agresora w sprawie spornych regionów. Nowy przywódca, wybrany w wyborach powszechnych, zobowiązany do wypracowania pokoju z Rosją, wyręczony w obowiązkach przez Departament Stanu, CIA, NATO i USAID, został zablokowany już od pierwszego miesiąca urzędowania. 70 przedstawicieli obcych wpływów stworzyło potwora stylizowanego na byt ukraiński, zasilanego finansowo zza granicy, przez to decydującego o Ukrainie. Jako krajowa (z nazwy) organizacja mogła szachować politykę prezydenta, zabraniając mu rozmów z potencjalnym agresorem, co mogło pomóc w uniknięciu późniejszej wojny.
Analizując źródło pieniędzy i pochodzenie organizacji, brak w niej państw Europy, jeśli nie liczyć zbrojnego ramienia na Europę w postaci NATO.
Zaszachowanie organów władzy ustawodawczej, sądowniczej, najwyższego przedstawiciela państwa odegrało ważniejszą rolę niż późniejsze dostawy broni na front.
Zalecenia, w których brak jakichkolwiek ustępstw, są jak lufa pistoletu przystawiona do skroni. Pójście na kompromis z Rosją zawsze będzie oznaczało odsunięcie od władzy. Po sukcesie z Krymem referendum zostało zakazane. To, czego oczekiwali ludzie, nie miało najmniejszego znaczenia. Bardziej istotne w zaleceniach jest rozszerzanie uprzywilejowanego traktowania oligarchów, ułatwienia dla banków, czynienie starań o wchłonięcie Ukrainy przez UE i NATO. Tak wygląda procedura „wstępowania” do Unii Europejskiej pod groźbą destabilizacji państwa. Żadnej normalizacji. Wszelkie kontakty handlowe bez udziału Międzynarodowego Funduszu Walutowego są wykluczone. Wyprzedaż przemysłu po zaniżonych cenach klanowi Sorosa również zawarta jest w dyktandzie, a o suwerenności lepiej zapomnieć. Źródłem prawa są organizacje pozarządowe i MFW. Próby zrewidowania prawa odnoszącego się do szkolnictwa, mediów, kultury, handlu, przemysłu, języka nie mają racji bytu od samego początku. Przy takim obrazie niesamodzielności Ukraińców tym ciekawsze jest, z kim w istocie rozmawiają i podpisują nowe zobowiązania politycy z Polski, niezwykle często odwiedzający Kijów.
Przy wachlarzu przedstawionych uwarunkowań, pora wyjść wreszcie z magicznego przekonania o sprawczej roli afery podkarpackiej, bo to tylko pikuś na miarę odrażającej nowej kultury i obyczajności nowego, wspaniałego społeczeństwa zakutych baranów.
Amerykanie, chętni do reformowania każdego obszaru, gdzie budują bazę, sami zasługują na los, jaki zgotowali innym – wojnę domową. Za ich sprawą zawisła nad Europą wojna o przetrwanie z mnogością sterowanych protestów i beznadzieją polityki we wszystkich strukturach Unii Europejskiej.
Opracowanie: Jola
Zdjęcie: perseomedusa (pl.DepositPhotos.com)
Na podstawie: pl.Wikipedia.org [1] [2], Chemonics.compl
Źródło: WolneMedia.net

