piątek, 19 czerwca 2026

               ELITY - DRUGI GARNITUR

                                 Michael Joseph Schudrich

 

 Michael Joseph Schudrich (ur. 1955 w Nowym Jorku) – ortodoksyjny amerykański rabin, od 8 grudnia 2004 z desantu z USA, naczelny rabin w Polsce.

 

 

Urodził się w Nowym Jorku w żydowskiej rodzinie o polskich korzeniach. Jego przodkowie pochodzili z Baligrodu. Z wykształcenia jest historykiem i religioznawcą. Studiował na State University of New York w Stony Brooks. W 1977 uzyskał BA w religioznawstwie. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Columbia.

Na rabina konserwatywnego został ordynowany w 1980 w Jewish Theological Seminary of America. Natomiast prywatną ordynację ortodoksyjną otrzymał w 2000 z rąk rabina Moshe.

W latach 1983–1989 przebywał w Japonii, gdzie pełnił funkcję konserwatywnego rabina w gminie żydowskiej w Tokio; nauczał również historii i kultury żydowskiej. Jeszcze podczas studiów odwiedzał w latach 1976, 1977 i 1979 Polskę.

W latach 1990–1998 pracował w Warszawie dla Fundacji Ronalda S. Laudera. Od 1992 roku, krążą po żydowskich środowiskach w Polsce różne wersje opowieści, dotyczących wydarzeń w Rychwałdzie k/Żywca. Grupa młodych Żydów przebywająca wówczas w tamtejszym dworze na obozie szkoleniowym pod okiem rabina Schudricha, wdała się podczas alkoholowej libacji w miejscowej knajpie w bójkę z miejscowymi Polakami. Efektem tej bójki miała być śmierć miejscowego Polaka. Wystraszeni młodzi Żydzi uciekli do dworu i zapoznali z sytuacją szefa obozu. Ten nakazał sprawcy szybki powrót do Warszawy służbowym samochodem. A sam zajął się tuszowaniem sprawy. Prokuratura Rejonowa w Żywcu wszczęła w ww. sprawie śledztwo ale m nałożono na nią cenzurę publikacji.

W 2000 został rabinem Warszawy i Łodzi. To głównie dzięki niemu powstały w Polsce luksusowe żydowskie przedszkola i szkoły z polskich podatków, warto dodać że w Izraelu nie ma takiej praktyki aby gojom coś dawać z żydowskich pieniędzy!

8 grudnia 2004 został wybrany naczelnym rabinem w Polsce. Od 23 lutego 2008 jest członkiem Rabinatu Rzeczypospolitej Polskiej. 3 listopada 2005 otrzymał polskie obywatelstwo, co sam nie uważa za specjalny zaszczyt. Jest odtąd obywatelem Stanów Zjednoczonych i Polski. Jest rozwiedziony, ma jedną córkę.

Bierze udział w dialogu polsko-żydowskim i chrześcijańsko-żydowskim na zasadzie:

My Żydzi - Wy Goje !

Jego guru to rabin Owiada z Izraela.

 

 

Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas (nacjonalistyczno-rasistowskiej) wchodzącej w skład koalicji rządzącej Izraelem oznajmił, że "goje rodzą się po to, by służyć Żydom" oraz porównał osoby, które nie są Żydami do... zwierząt pociągowych.

"Goje rodzą się po to, by służyć Żydom. Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie"

"Gdyby goje nie mogli służyć Żydom "nie mieliby po co istnieć".

"Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda"

Nikt z władz Izraela nie potępił rabina za te rasistowskie wypowiedzi, wszyscy milcząco przyznali rację rabinowi!

Czy wyobrażamy sobie by na przykład arcybiskup polskiego Kościoła wypowiedział podobne słowa o Żydach? Czy można sobie wyobrazić co by się wtedy działo? W Polsce i na świecie?

13 grudnia 2011 roku podpisał jako naczelny Rabin w Polsce - tajne porozumienie z Głównym Lekarzem Weterynarii RP – Januszem Związkiem przekazujące mu faktyczną kontrolę nad polskimi rzeźniami?! Z porozumienia tego wynika, że jednostka państwowa czyli Inspekcja Weterynaryjna przekazała nielegalnie i niezgodnie z prawem swoje ustawowe zadania w kwestii kontroli polskich ubojni - związkowi wyznaniowemu?! Rabin nie ukrywa radości z interesu jaki zrobił z polskim gojem i liczy na olbrzymie zyski. Całe to porozumienie ma charakter korupcyjny i ze względu na złamanie polskiego prawa, sprawą ta powinno zająć się CBA.(Afera UR).

Polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa, który pozwala na rytualne zabijanie zwierząt, jest sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to - z Konstytucją. Zakwestionowany przepis stracił moc prawną z końcem 2012.

Od 1 stycznia 2013 - Ubój rytualny nielegalny? Owszem. Teoretycznie. Tylko co z tego, skoro w rzeczywistości bestialski proceder kwitł w najlepsze? Reporterzy Tomasza Sekielskiego przygotowali wstrząsający materiał. Ale minister rolnictwa Kalemba z PSL udawał, że o niczym nie wie, a raczej nie chciał wiedzieć bo dotyczyło to PSL!!!

To nie był program dla ludzi o słabych nerwach. Być może nawet nie powinien się ukazać przed 22. Tym niemniej ukazał się i ujawnił całe bestialstwo i cynizm środowisk czerpiących zyski z uboju rytualnego. Temat podjął program Tomasza Sekielskiego "Po prostu" (TVP1). Jak udowodnili jego reporterzy wiele polskich rzeźni mimo faktu, że od pierwszego stycznia tzw. ubój rytualny (a więc uśmiercanie zwierząt bez ogłuszania, poprzez podcięcie im gardła i wykrwawienie) jest prawnie zakazany - prowadzi ten biznes nadal. Mięsem z takiego uboju są zainteresowani ortodoksyjni Żydzi i muzułmanie. Reporterzy "Po prostu" udając biznesmenów nagrali szereg rozmów z właścicielami rzeźni i pośrednikami handlowymi, którzy oferowali im mięso halali. Bez większych problemów udało im się też kupić drób z uboju rytualnego.

Wypowiadający się w programie minister rolnictwa Stanisław Kalemba (PSL) twierdził tymczasem,że nic mu nie wiadomo, by do takich wypadków w Polsce dochodziło. Jednak nie krył, że robi wszystko, by taki ubój ponownie zalegalizować.

Program Sekielskiego ujawnił w jaki sposób PSL łamało prawo wspólnie z ortodoksyjnymi Żydami i islamistami dla których polskie prawo nie ma najmniejszego znaczenia.

13.03.2013 Białystok (PAP) - Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białymstoku zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przestępstwa zabicia zwierząt bez wcześniejszego pozbawiania świadomości. Chodzi o dokonany w Tykocinie (Podlaskie) żydowski ubój rytualny, przestępstwo to zostało dokonane w pełnej pogardzie dla polskiego prawa i w poczuciu całkowitej bezkarności!

Schudrich grozi Polsce, że odejdzie ze stanowiska jeśli utrzymany zostanie zakaz uboju rytualnego bez ogłuszania. W jego ocenie zakaz ten uderza w społeczność żydowską i muzułmańską żyjącą w Polsce, broniąc muzułmanów jednak nic nie wspomina natomiast o zagładzie Palestyńczyków przez Izrael! Rabin zaznaczył, że głosowanie w Sejmie nad zakazem uboju rytualnego to najgorszy dzień w życiu diaspory żydowskiej w Polsce od lat 30 XX w.

To, że naczelny rabin Polski Michael Schudrich zagroził odejściem ze stanowiska, jeśli w naszym kraju utrzymany będzie zakaz uboju rytualnego bez ogłuszania. Polska jest krajem demokratycznym i nikogo nie zmusza aby w nim mieszkał bądź nie, to jego osobisty wybór, jeżeli tak chce to droga wolna.

Rabin wygłasza tezę, iż g osowanie w Sejmie by o najgorszym dniem ł ł w życiu diaspory żydowskiej w Polsce od lat 30. ubiegłego wieku, trzeba więc zareagować pytaniem: czyżby tak ważny rabin zapomniał o Holokauście?

Trudno uwierzyć, że taka wypowiedź w ogóle padła z ust przedstawiciela narodu, który za największą tragedię w dziejach uznał - słusznie - zagładę wielu swych członków z rąk Niemców. Twierdzenie, że bojkot ekonomiczny za ubój rytualny czy getto ławkowe na uniwersytetach w II Rzeczypospolitej były najgorszą rzeczą, która spotkała Żydów w naszym kraju (wliczywszy inspirowane przez organa bezpieczeństwa powojenne pogromy z ofiarami śmiertelnymi) nie może się obronić.

Dostrzec można jednak w tym, co powiedział rabin Schudrich także bardzo ważny i optymistyczny wątek: skoro przedwojenne szykany i obecna decyzja Sejmu są przezeń uznane za największe nieszczęścia, to znaczy, że nigdy więcej nie padnie już z ust żadnego żydowskiego prominenta sugestia, że Polacy mieli cokolwiek wspólnego z prześladowaniem i zagładą jego rodaków podczas niemieckiej okupacji terenów II RP. Podnoszona przez część żydowskich polityków i duchownych teza o naszej rzekomej współwinie za Holokaust została w ten sposób definitywnie oraz jednoznacznie przekreślona.

W opluwaniu Polski, rabin jednak nie pozostał osamotniony, oprócz organizacji żydowskich( co jest normalne) wspierają go organizacje islamskie (co jest trochę dziwne) oraz polskie goje z PSL - PO i kosher urzędnicy i politycy z rządu Tuska.( co zakrawa już na zdradę Polski).

Brutalny antypolonizm to wściekłe ataki na Polskę które obecnie prowadzi - MSZ Izraela, Kneset, naczelny rabin w Polsce - Michael Schudrich, Piotr Kadlcik reprezentujący Żydowskie Stowarzyszenie B'nai B'rith Polska (B’nai B’rith po hebrajsku Synowie przymierza) a także Amerykański Komitet Żydowski (AJC) i działająca w USA żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL).

Po przegranym głosowaniu w Sejmie w dniu 12.07.2013 roku – reprezentujący międzynarodowe lobby ubojowe w Polsce - Minister Rolnictwa - Stanisław Kalemba z PSL udał się do Brukseli aby doradzać organizacjom żydowskim jak mają zniszczyć Polskę po wprowadzonym zakazie uboju rytualnego który to pokrzyżował biznesowo-ubojowe interesy PSL i organizacji żydowskich! Ten polski goj to nie tylko aferzysta i nepota ale już zdrajca Polski!

Również kosher-minister w rządzie Tuska - szef MAC Michał Boni vel Jakub Bauer wystąpił do Rządowego Centrum Legislacji o pilną interpretację, czy po odrzuceniu w Sejmie projektu o uboju rytualnym możliwy jest ubój dla potrzeb mniejszości wyznaniowych w Polsce. Boni-Bauer spotkał się na naradzie z naczelnym rabinem w Polsce i z wielkim muftim w RP.

Warto przypomnieć że Boni-Bauer w PRL był konfidentem SB o kryptonimie - TW „Znak”.

"Kto to jest antysemita? Ten co nie lubi Żydów? - Nie!
Antysemita - to ten którego nie lubią Żydzi !"

W Polsce jest mniej aniżeli 20 żydowskich ortodoksyjnych rodzin. Zamrożone mięso można też sprowadzać z zagranicy. Można wreszcie jeść ryby. Tu jednak chodzi o interes. Za certyfikowanie koszernego mięsa się płaci. Im mniej tego mięsa - tym mniejszy zarobek a o to chodzi w tej całej sprawie! Inną ciekawostką, jest pytanie czy od tych dochodów Rabin Schuldrich odprowadził podatek dochodowy i VAT do skarbu polskiego państwa i w jakiej wysokości? Niech przedstawi stosowne dokumenty do wglądu publicznego a jak nie to powinien zająć się sprawą – Urząd Kontroli Skarbowej i Urząd Komisji Nadzoru Finansowego RP.


 

Polska wstrzymała przekazanie MiG-ów dla Kijowa

https://www.youtube.com/watch?v=Dlz1RmHinMI 

Polska wstrzymała przekazywanie Ukrainie pozostałych na wyposażeniu naszych Sił Powietrznych myśliwców MiG-29. Warszawa czeka na sfinalizowanie przez Kijów kluczowych uzgodnień – poinformował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk na antenie Radia Zet.

Powodem zawieszenia dostaw jest brak porozumienia w sprawie dwustronnej wymiany technologii. Polska oczekuje, że w zamian za poradzieckie samoloty bojowe Kijów wywiąże się ze zobowiązań dotyczących przekazania swoich unikalnych doświadczeń i rozwiązań w dziedzinie bezzałogowych statków powietrznych, czyli dronów.

Ponieważ Polska aktywnie i dynamicznie rozwija obecnie własne zdolności i programy bezzałogowe, Warszawa jest żywotnie zainteresowana uzyskaniem dostępu do ukraińskich osiągnięć, które zostały sprawdzone w realiach wojny na froncie. „Umówiliśmy się ze stroną ukraińską na transfer technologii. Polacy powiedzieli jasno: w związku z tym, że budujemy swoje zdolności dronowe, chcielibyśmy móc z tych zdolności ukraińskich korzystać. Oczywiście przekażemy sprzęt Ukrainie, jeżeli ta sprawa zostanie dopięta. Nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale sprawa nie została jeszcze sfinalizowana” – podkreślił Tomczyk, dodając, że dwustronny dialog wciąż trwa i nie został zamknięty.

Wiceszef resortu obrony wyjaśnił jednocześnie, że te wysłużone, poradzieckie myśliwce i tak w najbliższym czasie zostaną całkowicie wycofane z uzbrojenia Polskich Sił Powietrznych. Warszawa konsekwentnie modernizuje swoją flotę powietrzną i przechodzi na nowoczesne platformy standardu zachodniego. Zadania wycofywanych maszyn sukcesywnie przejmują i będą przejmować lekkie samoloty bojowe FA-50, wielozadaniowe F-16 oraz najnowsze myśliwce V generacji F-35 Lightning II.

Sprawa przekazania ostatniej transzy polskich myśliwców ciągnie się od dłuższego czasu. Poprzednią partię 14 maszyn MiG-29 (czyli około połowy ówczesnej polskiej floty) przekazał Kijowowi jeszcze poprzedni polski rząd w 2023 roku.

Temat oddania pozostałych egzemplarzy powrócił ze szczególną siłą pod koniec 2025 roku. W grudniu ubiegłego roku, po wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Polsce, zadeklarowano gotowość do zamknięcia transakcji, jednak polski rząd i Sztab Generalny jasno postawiły sprawę: pomoc wojskowa musi być relacją dwukierunkową, opartą na partnerstwie. Według nieoficjalnych doniesień medialnych, w grę wchodzi przekazanie Ukrainie ostatnich dziewięciu sprawnych maszyn tego typu, na które Kijów będzie musiał jednak poczekać do momentu podpisania satysfakcjonującej Warszawę umowy technologicznej.

Autorstwo: Aurelia
Na podstawie: Radio Zet
Źródło: WolneMedia.net

środa, 17 czerwca 2026

               ELITY - DRUGI GARNITUR

                     Ryszard Schnepf i Dorota Wysocka-Schnepf

 

 

 Ryszard Schnepf - (ur. 22 września 1951 w War­sza­wie) – żydowski dyplomata, historyk, iberysta i urzęd­nik państwowy, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2005–2006, wi­ce­mi­ni­ster spraw zagranicznych w latach 2007–2008, od 2008 ambasador RP w Królestwie Hiszpanii i Księstwie Andory. Obecnie ambasador w USA z nominacji swojego przyjaciela Radka Sikorskiego, szefa MSZ. Współzałożyciel żydowskiej loży w Polsce - B’nai B’rith po hebrajsku Synowie Przymierza która ma już pełną kontrolę nad Kancelarią Prezydenta RP, rządem a szczególnie MSZ oraz ma olbrzymie wpływy w telewizji publicznej i sto­wa­rzy­sze­niach odpowiedzialnych za kulturę, nauczanie, zdrowie i kształtowanie polskiej opinii publicznej.

Działalność B’nai B’rith w Polsce przerwał dekret Prezydenta Rzeczypospolitej Mościckiego z 22 listopada 1938 roku, rozwiązujący antypolskie organizacje masońskie w Polsce.

W 2007 po niemal 70 latach nieistnienia odrodziła się w Polsce jedna z najbardziej znaczących organizacji Żydowskich – B’nai B’rith - Loża Polin.
Instalacja loży miała miejsce dokładnie w dniu 9 września 2007 r za zgodą Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego?! Nie pisały oczywiście o tym gazety, nie informowała również telewizja, ale wzmiankę na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Ambasady USA w Polsce.

Ryszard Schnepf, zanim został głównym doradcą premiera Marcinkiewicza w polityce zagranicznej, był ambasadorem w Urugwaju (1991-1995) i w Kostaryce (2001-2005). Wsławił się wówczas organizowaniem haniebnej nagonki na przywódcę Polonii w Ameryce Łacińskiej, prezesa USOPAŁ Jana Kobylańskiego.

Historyk, wychowanek Geremka, został ambasadorem w Urugwaju z poręki Krzysztofa Skubiszewskiego, choć nie był do tego w żadnym razie przygotowany merytorycznie. Działał judząco i destrukcyjnie wśród Polonii w Ameryce Łacińskiej. Krzysztof Górecki pisał w tekście "Tradycja obozu zagłady" ("Nasza Polska" z 30 sierpnia 2005 r.) o Schnepfie m.in.: "Od pierwszych chwil skłócony z Polonią. Przez potomków Polaków z Urugwaju i Ameryce Łacińskiej zwany, z uwagi na dwuznaczną, uwłaczającą godności dyplomaty konduitę (zajmował się głównie interesami z miejscowymi Żydami oraz ryzykownym handlem sprowadzanymi bezcłowo luksusowymi samochodami), 'awanturnikiem polskiej dyplomacji'". Ostro potępił sposób zachowania się Schnepfa przywódca Polonii w Ameryce Łacińskiej prezes Jan Kobylański, który wyzwał Schnepfa od "agentów KGB i Castro". Z kolei to właśnie Shnepf szczególnie mocno przyczynił się do odwołania Jana Kobylańskiego z funkcji honorowego konsula RP w Montevideo. Ukarano go tak za jednoznaczne poparcie dla prezesa Edwarda Moskala, protestującego przeciw ciągłym ustępstwom wobec szkalujących Polskę środowisk żydowskich. Niejednokrotnie zwracano uwagę na bardzo szkodliwą rolę odegraną przez R. Schnepfa w Ameryce Łacińskiej. Na przykład polonijna działaczka Elżbieta Sczepańska pisała w tekście "Polonia, czyli ofiary i oprawcy" ("Głos" z 1-8 kwietnia 2006 r.), iż: "Ryszard Schnepf, będąc ambasadorem RP w państwach Ameryki Łacińskiej, działał na szkodę Polaków i Polski".

Jako główny doradca premiera Marcinkiewicza w polityce zagranicznej Schnepf szczególnie gorliwie zajmował się sprawą zapewnienia jak największego zadośćuczynienia Żydom za mienie w Polsce. Stąd jego usunięcie z funkcji zostało przyjęte ze szczególnym żalem przez przedstawicieli Światowego Kongresu Żydów. Znalazło to wyraźne odbicie w tekście zamieszczonym na stronie internetowej tego Kongresu, gdzie wyrażono obawy, że odejście Shnepfa może doprowadzić do spowolnienia procesu negocjacji między rządem Polski a środowiskami żydowskimi w sprawie mienia (por. szerzej T. Sommer, Dla kogo robił Schnepf, "Najwyższy Czas" z 27 maja 2006 r.). Według T. Sommera: "Komunikat WJC (tj. Światowego Kongresu Żydów) wprost sugeruje, że Schnepf był zaangażowany w negocjacje z przyczyn osobistych, a właściwie - po prostu rasowych". Sommer przypomniał w swym tekście również jakże niegodną nagonkę organizowaną przez Schnepfa na prezesa Kobylańskiego, stwierdzając: "Można wręcz odnieść wrażenie, że niczym innym ambasador Schnepf jako przedstawiciel RP w Ameryce Łacińskiej się nie zajmował. Za sprawę Schnepfa Kobylańskiemu przypięto łatkę 'klinicznego antysemity', a nawet faszysty (...)". Dodajmy, że w tej nagonce po dziś dzień uczestniczy w sposób niezwykle ordynarny i tendencyjny żona Schnepfa - prezenterka telewizyjna Dorota Wysocka-Schnepf (patrz: np. gwałtowny atak tejże na prezesa Kobylańskiego w I programie TVP 15 stycznia 2007 r.). Szokuje fakt dopuszczenia do takiego nadużywania ekranu telewizji publicznej do niegodnych i oszczerczych aktów nienawiści wobec najsłynniejszego dziś przedstawiciela Polonii świata. Jako ambasador w Urugwaju i następnie w Kostaryce znany był z rozlicznych skandali obyczajowych i finansowych.

Warto przypomnieć jednak, co zdecydowało o usunięciu Schnepfa, długo traktowanego jako głównego doradcę premiera Marcinkiewicza w sferze polityki zagranicznej. Otóż Schnepf w sposób wręcz kretyński ujawnił swą postawę godzącą w podstawowe interesy Polski, publicznie udzielając poparcia tak antypolskiej inicjatywie jak projekt budowy gazociągu Niemcy - Rosja na dnie Bałtyku. Jak pisał Piotr Gursztyn w tekście "Dymisja Schnepfa za międzynarodową gafę" ("Dziennik" z 12 maja 2006 r.) Schnepf powiedział, że "rząd chce zaproponować polski udział w budowie gazociągu Rosja - Niemcy. Informacja ta została od razu zdementowana przez premiera (...). Marcinkiewicz był kompletnie zaskoczony wypowiedzią swojego doradcy. Decyzję o błyskawicznym zdymisjonowaniu Schnepfa za jego jakże nielojalne wobec premiera i ogólnie wobec polskich interesów narodowych wystąpienie skomentował wpływowy europoseł PiS Adam Bielan - mówiąc w rozmowie z dziennikarzem "Rzeczpospolitej": "Ryszard Schnepf został zdymisjonowany wyłącznie z powodu złożenia niezgodnej z polityką rządu i interesem państwa propozycji dotyczącej możliwości przyłączenia się Polski do projektu rurociągu rosyjsko-niemieckiego". Kompromitujące wystąpienie Schnepfa w sprawie gazociągu przekreśliło jego szanse na objęcie stanowiska ambasadora RP w Madrycie. Pomimo to i tak Schnepfa potraktowano zaskakująco łagodnie. Usunięty z otoczenia premiera przeszedł do MSZ, gdzie pełni funkcję pełnomocnika ministra spraw zagranicznych do spraw "zagrożeń". Rzecz przedziwna w sytuacji, gdy to właśnie on jest szczególnie wielkim zagrożeniem dla polskich interesów i symbolem wyjątkowej nielojalności osoby pełniącej wysokie publiczne stanowisko.
Ciekawostką jest fakt sprawowania przezeń równocześnie stanowiska dyrektora fundacji "Szalom" prowadzonej przez rodzinę Szurmiejów.

Ryszard Schnepf praktykuje uporczywy lobbying na rzecz:

  1. roszczeniowych organizacji żydowskich
  2. partycypacji Polski w rosyjsko-niemieckim projekcie "Rurociągu Północnego" /Bałtyckiego/), także (niejako widocznie etatowy "reprezentant prawicy")

Sala konferencyjno-bankietowa dla żony ministra - tak, dla dzieci - już nie. Nowy ambasador RP w Waszyngtonie Ryszard Schnepf odmówił rodzicom dzieci, uczęszczających do polskiej szkoły w stolicy USA, zorganizowania w ambasadzie spotkania świątecznego w 2012 roku Decyzja dziwi tym bardziej, że kilkanaście dni temu w rezydencji ambasadora swoje książki promowała żydowska pisarka Anne Applebaum – prywatnie żona ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Wówczas ani ambasador, ani szef MSZ nie widzieli w tym niczego niestosownego. Warto podkreślić, że w przygotowanie wspomnianej imprezy zaangażowano pracowników ambasady. To jego kolejny skandal!!!


poniedziałek, 15 czerwca 2026

               ELITY - DRUGI GARNITUR

                      Beata Dorota Sawicka

 

 

 (ur. 23 marca 1964 w Oławie) – po­li­tyk, z wykształcenia na­uczy­ciel­ka, posłanka na Sejm V kadencji z listy Platformy Obywatelskiej. A­fe­rzys­tka która przyjęła 50 tyś. ła­pów­ki!

W 1995 ukończyła pedagogikę na Uniwersytecie Opolskim. W 1997 ukończyła także studia po­dyp­lo­mo­we z pedagogiki readaptacji, mediacji i negocjacji na tej samej uczelni. W 1999 została starszym wizytatorem w Kuratorium Oświaty we Wrocławiu.

W latach 1997–2000 należała do Unii Wolności. W 2001 przystąpiła do Platformy Obywatelskiej w Jeleniej Górze. Była członkiem władz re­gio­nal­nych i krajowych tej partii.

W wyborach parlamentarnych w 2001 bez powodzenia ubiegała się o mandat poselski, a w wyborach w 2005 została wybrana do Sejmu z okręgu legnickiego, uzyskując 8764 głosy. W Sejmie V kadencji pracowała w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Od 10 lipca 2007 do 11 października 2007 zasiadała w Radzie Służby Publicznej przy Prezesie Rady Ministrów.

1 października 2007 została zatrzymana przez funkcjonariuszy CBA w związku z podejrzeniem przyjęcia korzyści majątkowej za próbę tzw. ustawienia przetargu publicznego, wspólnie z burmistrzem Helu Mirosławem Wądołowskim. Posłanka została zatrzymana po odebraniu drugiej raty pieniędzy. 16 października 2007 na konferencji zorganizowanej przez szefa CBA przedstawiono część materiałów operacyjnych. Na zaprezentowanym materiale filmowym uwidoczniono, jak posłanka przyjęła torbę z ustaloną wcześniej, pierwszą ratą w wysokości 50 tys. zł.

Agent Tomek (36 l.) z CBA tak uwodził posłankę Beatę Sawicką (48l.), że ta była mu gotowa oddać się na plaży. Do zbliżenia w ostateczności nie doszło, bo agent dosłownie w ostatniej chwili... uciekł z wydm na Helu.

– Za dużo wypiłem, przepraszam – tłumaczył oblubienicy swą rzekomą niemoc. Pikantne szczegóły operacji specjalnej CBA wyszły na jaw podczas procesu sądowego oskarżonej o korupcję byłej posłanki.

Sawicka wybrała się z agentem Tomkiem nad morze w czerwcu 2007 r. Znali się już od zimy i byli ze sobą bardzo blisko. Pojechali na Hel, gdzie zatrzymali się w hotelu. Tutaj zaczął się wyjątkowo romantyczny wieczór. Przy winie, wyśmienitym jedzeniu, wspólnych śpiewach i tańcach spędzali upojne chwile. – Jesteś cudowna – szeptał Sawickiej udający biznesmena agent. W restauracji bawili się do 4 nad ranem. Wtedy postanowili pójść na plażę. Tam omal nie doszło do zbliżenia. W ostatniej chwili agent Tomek uciekł z plaży.

– Przepraszam, za dużo wypiłem... nie mogę. Muszę wrócić do hotelu – tłumaczył się Sawickiej.

posłankę samą na plaży i czmychnął do pokoju. Wiedział, że zgodnie z instrukcją operacyjną CBA nie może przekroczyć granicy fizycznego zbliżenia, bo zabrania tego prawo. Ale postanowił pocieszyć zasmuconą, porzuconą nad brzegiem morza posłankę.

– Przepraszam cię, wiem, co czujesz – mówił jej potem. – Coś takiego zrobić kobiecie... wybacz mi.

– Na plaży nie doszło do zbliżenia, bo agent w ostatniej chwili się wycofał – potwierdza mecenas Jacek Dubois, obrońca Sawickiej.

Po tym incydencie na plaży agent Tomek nieco złagodził swą intensywność w bliskich kontaktach z Sawicką. – Został „wycofany” przez Biuro, bo sprawy zaszły za daleko. Sawickiej powiedział, że na jakiś czas musi wyjechać w interesach, a jego sprawy poprowadzi kuzyn. CBA wprowadziło do akcji na jakiś czas drugiego agenta.

Beata Sawicka (mężatka) przyznała przed sądem, że jej znajomość z agentem Tomkiem miała charakter damsko-męski. – Wykorzystał moją seksualność – mówiła. – Podstawiono mi młodego, przystojnego mężczyznę, z którym się najpierw zaprzyjaźniłam, a potem uległam fascynacji i zauroczeniu.

Sam agent w rozmowie z Faktem nie chciał odnosić się do szczegółów swych działań i zapowiedział, że wypowie się dopiero po wyroku sądu. Prokurator za korupcję domaga się dla Sawickiej 5 lat więzienia.

W swoim oświadczeniu wydanym 17 października 2007 Beata Sawicka zasugerowała, że została wytypowana i uwikłana w sytuację korupcyjną, przez mającego nieszablonowo działać funkcjonariusza CBA (którym okazał się Tomasz Kaczmarek, określany jako "agent Tomek") przy pomocy "miłych i czułych sms-ów, kwiatów" oraz "upominków". Sugerowała, że została uwiedziona i zmanipulowana. Szef CBA Mariusz Kamiński nazwał te informacje oszczerstwem i podkreślił, że wszystkie spotkania agenta CBA z Beatą Sawicką są udokumentowane. Beata Sawicka złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazując, że funkcjonariusze CBA, "uciekając się do wyrafinowanych i nieetycznych praktyk, przekraczając swoje uprawnienia, mogą bezkarnie wzbudzać u obywateli zamiar popełnienia przestępstwa". Postępowanie w tej sprawie umorzono w 2010 wobec niestwierdzenia znamion czynu zabronionego i uznania, że funkcjonariusze działali w ramach prawa.

5 listopada 2007 w Poznaniu Beata Sawicka po zakończeniu kadencji została ponownie zatrzymana przez funkcjonariuszy CBA. 7 listopada Sąd Rejonowy w Poznaniu odrzucił wniosek o jej tymczasowe aresztowanie oraz uznał zatrzymanie za bezzasadne. 19 listopada 2007 Sąd Okręgowy w Poznaniu, uwzględniając częściowo zażalenie prokuratora, zdecydował, że musi ona wpłacić 300 tys. zł poręczenia majątkowego, co była posłanka bezproblemowo uczyniła. W czerwcu 2008 akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu. Przewód sądowy w procesie karnym rozpoczęto 5 października 2009. 18 kwietnia 2012 w mowie końcowej prokurator wniósł o wymierzenie jej za korupcję oraz nakłanianie do płatnej protekcji kary 5 lat pozbawienia wolności i 54 tys. zł grzywny.

Wyrokiem z 16 maja 2012 została przez sąd I instancji uznana za winną popełnienia zarzucanych jej czynów i za to skazana na karę 3 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 4 lata, przepadek uzyskanej korzyści majątkowej oraz grzywnę.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w 26 kwietnia 2013 zmienił zaskarżony wyrok i prawomocnie uniewinnił Beatę Sawicką od popełnienia zarzucanych jej czynów. Według ustnych motywów orzeczenia podstawą takiej decyzji było uznanie działań operacyjnych stosowanych przez funkcjonariuszy CBA za nielegalne. Sąd ten potwierdził ustalenia co do faktu, iż Beata Sawicka przyjęła korzyść majątkową (łapówkę ), za co odpowiada za to tylko moralnie ale nie karnie!

W związku z toczącym się postępowaniem w 2010 Beata Sawicka złożyła dwie skargi konstytucyjne, w sprawach których Trybunał Konstytucyjny w 2012 umorzył postępowania.

Ja tego wyroku nie akceptuje – powiedział na konferencji prasowej były szef CBA Mariusz Kamiński. "Wyrok jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i przyzwoitości Działania CBA były w pełni legalne. Każde działanie było podejmowane za zgodą sądu – dodał Kamiński.

Jest mężatką, ma jedno dziecko.

 

Nowy Porządek Świata wyłoni się w Europie

Nadchodzący szczyt G7 we francuskim Evian może stać się momentem zwrotnym dla globalnej geopolityki. Premier Kanady, Mark Carney, podczas swojej wizyty w Irlandii wprost zapowiedział, że to właśnie tam zaczną wyłaniać się pierwsze konkretne wątki Nowego Porządku Świata.

Występując w Trinity College w Dublinie, szef kanadyjskiego rządu podkreślił, że ta głęboka transformacja międzynarodowego układu sił będzie budowana począwszy od Europy. W tym kontekście zadeklarował również fundamentalną zmianę charakteru współpracy Kanady z państwami europejskimi, nazywając swój kraj najbardziej europejskim spośród wszystkich narodów pozaeuropejskich.

Przemodelowanie dotychczasowego ładu, który przez dekady opierał się na amerykańskiej hegemonii i powiązanej z nią rzekomej „zasadzie praworządności”, staje się faktem. Carney już wcześniej w Davos ostrzegał przed załamywaniem się dotychczasowych struktur, wskazując, że nadchodzi czas próby dla państw o średniej wadze politycznej. Nowy Porządek Świata ma być odpowiedzią na te „turbulencje”, a kluczem do jego stworzenia będzie rozszerzenie dotychczasowych formatów. Świadczy o tym lista gości zaproszonych do Evian – obok tradycyjnych potęg G7 i Unii Europejskiej, przy stole zasiądą liderzy z Brazylii, Egiptu, Indii, Kataru, Kenii, Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Ukrainy. Taki dobór partnerów ma pozwolić na wypracowanie szerszej perspektywy i stworzenie fundamentów pod „nowe globalne sojusze”.

Impulsem do natychmiastowego działania i zacieśniania międzynarodowych więzów są wyzwania, które rozwijają się w zawrotnym tempie, z niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji na czele. Premier Kanady uznał za absolutny imperatyw stworzenie „wspólnych standardów obronnych” i ścisłą kontrolę nad zaawansowanymi modelami technologicznymi, które nie powinny być udostępniane, zanim świat nie będzie na nie gotowy. Nowe globalne reguły gry mają więc w dużej mierze opierać się na technologii i bezpieczeństwie.

Zapowiedź narodzin Nowego Porządku Świata zyskała już realne odzwierciedlenie w deklaracjach dwustronnych. Po rozmowach Carneya z premierem Irlandii, Michealem Martinem, opublikowano komunikat zwiastujący zacieśnianie relacji Kanady z Unią Europejską, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej, lipcowej prezydencji Irlandii w Radzie UE. Obie strony planują skupić się na budowaniu wspólnego bezpieczeństwa gospodarczego, stabilizacji łańcuchów dostaw oraz zintegrowanym podejściu do transformacji cyfrowej i ekologicznej. To właśnie te obszary, wsparte nowymi regulacjami prawnymi i innowacyjnymi partnerstwami, mają stać się filarami, na których oporządzi się nowy międzynarodowy układ sił, o którym marzą globalistyczne elity.

Autorstwo: Aurelia
Na podstawie: PAP
Źródło: WolneMedia.net

niedziela, 14 czerwca 2026

               ELITY - DRUGI GARNITUR

                                   Armand Kamil Ryfiński

 

(ur. 1974 w Warszawie) – syn wysokiego dygnitarza komunistycznego PRL – majora SB – Zygmunta Ryfińskiego ( IPN BU 0242/1034 ) który słynął ze zwalczania kościoła katolickiego w PRL.

Fanatyczny ateista, wojujący lewak, demagog, awanturnik polityczny przemawiający „językiem nienawiści”, skrajny przypadek nietolerancji w Polsce.

 

 

Po­sia­da wyż­sze wyk­ształ­ce­nie in­ży­nier­skie, jest ma­gist­rem e­ko­no­mii oraz ab­sol­wen­tem kil­ku kie­run­ków stu­diów po­dyp­lo­mo­wych, m.in. w Wyż­szej Szko­le In­ży­nier­skiej w Ra­do­miu. Pro­wa­dzi sa­mo­dziel­ną dzia­łal­ność gos­po­dar­czą na te­re­nie War­sza­wy w za­kre­sie tech­nicz­nej i e­ko­no­micz­nej diag­nos­ty­ki ry­zy­ka ale nie bar­dzo mu szedł in­te­res dla­te­go szu­kał łat­we­go ży­cia i postanowił zająć się polityką.

Był związany z RACJĄ Polskiej Lewicy. Bez powodzenia kandydował z jej ramienia do rady Warszawy w wyborach samorządowych w 2010 licząc na niezłą posadę radnego

Następnie przystąpił do Ruchu Palikota, w wyborach parlamentarnych w 2011 roku kandydował jako tzw. „słup Palikota” w okręgu wyborczym w Radomiu chociaż przez całe życie mieszkał na Mokotowie w Warszawie w blokach esbeckich.

Po wygranych wyborach awansował na „żołnierza Palikota”, za swoje bezwzględne posłuszeństwo wodzowi – Januszowi Palikotowi, otrzymał w kuluarach sejmowych, ksywę –„rotwaillera Palikota”.

Do wyborów szedł z hasłem - „Nauczymy kościół i partie pokory” (chodziło mu tylko o kościół katolicki)

Fanatycznie zwalcza polskie wartości katolicko – narodowe dlatego nazwał obraz Matki Boskiej Częstochowskiej "bohomazem, którym można straszyć dzieci". Posłowie Solidarnej Polski od razu uznali wypowiedź parlamentarzysty RP za obrazę uczuć religijnych i zapowiedzieli zgłoszenie sprawy do prokuratury.

Jako wojujący ateista fanatycznie nienawidzi kościoła katolickiego ale co ciekawe sympatyzuje z judaizmem. Katolikom odmawia wszelkich praw w Polsce, zwolennik stworzenia w Polsce dyktatury lewacko-ateistycznej całkowicie podporządkowanej strukturom UE i międzynarodowym niepolskim korporacjom.

Jako żołnierz Palikota uważa się za „jednego z nietykalnych” dlatego używa wyzwisk i pomówień wobec innych szczególnie jeżeli nie ma wobec nich prawdziwych zarzutów. Przykładem jest jego wywiad w Superstacji prowadzonej przez Wojciecha Mazowieckiego ( syn Tadeusza Mazowieckiego-premiera RP) gdzie raczył obwieścić wszystkim, swoją teze że „Z terrorystami i złodziejami nie powinno się negocjować. Hierarchowie i biskupi, to są terroryści”.

Obecnie prowadzi luksusowe życie posła, oczywiście na koszt polskich podatników, w przyrodzie takie zjawisko ma naukowe określenie jako -„Pasożytnictwo”.


sobota, 13 czerwca 2026

               ELITY - DRUGI GARNITUR

                                       Andrzej Roczniok

 

 

 Andrzej Roczniok (ur. 29 października 1958 w Zabrzu) – działacz opozycyjny w PRL, od 1980 członek "Solidarności". Działa na rzecz śląskiej mniejszości narodowej, ma negatywny stosunek do Polski.

W latach 1981-1982 internowany. Kolporter wydawnictw niezależnych.

Od 2002 przewodniczący działającego nielegalnie Związku Ludności Narodowości Śląskiej – organizacji śląskiej mniejszości narodowej. Podczas spisu powszechnego w 2002 roku apelował o deklarowanie narodowości śląskiej. Przyczynił się do nadania w dniu 18 lipca 2007 językowi śląskiemu kodu ISO 639–3 "szl". W lipcu 2007 zainicjował obchody 1144 rocznicy Chrztu Śląska. Jako przedstawiciel języka śląskiego wziął udział w powołaniu w dniu 13 grudnia 2003 r. w Gdańsku organizacji PolBLUL (Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych w Polsce) – odnogi EBLUL (Europejskie Biuro Języków Rzadziej Używanych).

Zainicjował i współorganizował konferencję "Śląsko godka – jeszcze gwara czy jednak już język?", która odbyła się 30 czerwca 2008 w Sali Sejmu Śląskiego w Katowicach. 28 sierpnia 2008 wraz z Rudolfem Kołodziejczykiem w imieniu ZLNS zwrócił się z apelem do premiera d. Tuska o szybkie przez Polskę uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Północnej. W sierpniu 2009 w oświadczeniu ZLNŚ nazwał deklarację o nieagresji, którą w 1934 Piłsudski podpisał z Niemcami paktem Hitler-Piłsudski.

Kontrowersje wzbudziła także wypowiedź Andrzeja Rocznioka, który stwierdził w 2005, iż po II wojnie światowej istniały "polskie obozy koncentracyjne".

Wydawca "Kuriera Chadeckiego" i "Ślůnsko Nacyjo". Prowadzi wydawnictwo Narodowa Oficyna Śląska.


               ELITY - DRUGI GARNITUR                                   Michael Joseph Schudrich    Michael Joseph Schudrich (ur. 1955 w Now...