Ukraińska firma chce w Polsce wydobywać węgiel
Ukraińska spółka Coal Energy, kierowana przez Wiktora Wiśniowieckiego, przymierza się do rozpoczęcia wydobycia węgla kamiennego na Górnym Śląsku. Przedsięwzięcie to wzbudza spore emocje, ponieważ dotyczy zasobów, które polska strona rządowa oraz krajowe spółki wydobywcze od lat uznają za nieopłacalne w eksploatacji. Wypowiedzi szefa ukraińskiego przedsiębiorstwa dla portalu „Strefa Biznesu” jednoznacznie wskazują, że sąsiedzi zza wschodniej granicy widzą w polskich złożach ogromny potencjał ekonomiczny i energetyczny.
Kluczowym elementem planów spółki jest projekt „Bobrek-Miechowice”, zlokalizowany na pograniczu Bytomia i Zabrza. Zgodnie z założeniami inwestora, pierwszy etap eksploatacji ma objąć złoża szacowane na ponad 9 milionów ton węgla energetycznego. Szersze analizy serii pokładów grupy 400 wskazują jednak, że całkowite zasoby tego rejonu mogą sięgać nawet 25 milionów ton. Coal Energy szacuje, że miesięczny wolumen wydobycia wyniesie około 25 tysięcy ton surowca, który w pierwszej kolejności ma zostać skierowany na zaspokojenie potrzeb ukraińskiego sektora energetycznego, zmagającego się z ogromnymi deficytami.
Lokalizacja przedsięwzięcia bezpośrednio wiąże się z terenami po dawnej kopalni Bobrek-Miechowice, której infrastruktura i pozostałości złóż stają się teraz obiektem zainteresowania zagranicznego kapitału. Kontrast między podejściem polskim a ukraińskim do tych samych zasobów wywołał falę dyskusji wśród ekspertów oraz przedstawicieli związków zawodowych.
Głos w tej sprawie zabrali uznani znawcy branży oraz działacze związkowi, w tym były minister gospodarki Jerzy Markowski, prof. Paweł Soroka z Polskiego Lobby Przemysłowego, a także przedstawiciele strony społecznej – szef WZZ „Sierpień 80” Bogusław Ziętek oraz związkowiec Rafał Jedwabny, znany z bezkompromisowej obrony krajowych kopalń. Krytycy obecnej polityki surowcowej podkreślają, że sytuacja, w której zagraniczna firma widzi zysk tam, gdzie polskie władze dopatrują się jedynie strat, stanowi gorzki dowód na błędną strategię wygaszania krajowego przemysłu wydobywczego.
Autorstwo: Aurelia
Źródło: WolneMedia.net

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz