Panczenko znów radykalizuje nastroje społeczne
Sytuacja wokół relacji polsko-ukraińskich oraz obecności uchodźców w Polsce ponownie wywołuje skrajne emocje społeczno-polityczne. Ukraińska aktywistka, liderka inicjatywy Euromaidan-Warszawa oraz założycielka Fundacji Stand with Ukraine, Natalia Panczenko, wystąpiła niedawno w podcaście „Rachunek sumienia” prowadzonym przez Tomasza Sekielskiego. Podczas rozmowy poruszono wątek traktowania ukraińskich dzieci w polskich szkołach.
Panczenko ze łzami w oczach przekonywała, że najmłodsi z Ukrainy mierzą się w Polsce z agresją – mają być bite, wyzywane oraz zastraszane do tego stopnia, że boją się rozmawiać ze swoimi matkami w ojczystym języku w miejscach publicznych. Pytając retorycznie, co stało się ze społeczeństwem, wspólnie z dziennikarzem zaapelowała do słuchaczy i przedsiębiorców o finansowe wsparcie budowy schronów przy placówkach oświatowych na terenie Ukrainy.
Wystąpienie w podcaście wywołało ostrą reakcję części mediów oraz komentatorów, w tym portalu Kresy.pl, które przypomniały wcześniejsze, kontrowersyjne wypowiedzi aktywistki. Szczególne emocje budzi wywiad udzielony przez Panczenko ukraińskiemu Kanałowi 5 z lutego 2025 roku. Odnosząc się wówczas do przebiegu polskiej kampanii wyborczej i pojawiających się w debacie publicznej postulatów ograniczenia świadczeń socjalnych dla obywateli Ukrainy, ostrzegała przed wzrostem napięć społecznych. Sformułowała w nim tezę, że podsycanie podziałów przez polityków może otworzyć „puszkę Pandory”, a skutkiem rosnącej ksenofobii będą starcia fizyczne oraz podpalenia sklepów i budynków na terytorium Polski. Wypowiedź ta odbiła się szerokim echem i stała się przedmiotem gorącej dyskusji oraz zarzutów o straszenie Polaków.
Sama Natalia Panczenko, widząc ostrą reakcję społeczną i być może zdając sobie sprawę z odpowiedzialności karnej za podżeganie do wzniecania pożarów, broniła się tłumacząc, że jej słowa zostały wyjęte z kontekstu i wykorzystane w ramach „kampanii dezinformacyjnej”. Zaprzeczała, aby groziła podpaleniami ze strony Ukraińców i rzekomo tylko przestrzegała przed ogólnym wzrostem agresji i przemocy, do którego mogą doprowadzić populiści i radykalizacja nastrojów po obu stronach.
Autorstwo: Aurelia
Źródło: WolneMedia.net

Komentarze
Prześlij komentarz