Kolejne ukraińskie drony atakują kraj NATO
Neobanderowska Ukraina dokonuje kolejnego ataku dronowego na europejski kraj Sojuszu Północnoatlantyckiego. Tym razem była to Rumunia a wiele wskazuje na to, że atak dronami na rumuńskie osiedla mieszkaniowe, tuż po tym jak niewybrany dyktator Zełenski nazwał jedną z jednostek ukraińskich sił zbrojnych imieniem ludobójców i nazistowskich kolaborantów, także mógł być dziełem reżimu z Kijowa. Opisałem go w tekście pt. „Spadnij dronie na Rumunię i przykryj kompromitację UPA-iny”.

Od kilku tygodni na kraje tzw. wschodniej flanki NATO notorycznie spadają ukraińskie drony. Nie powinno to nikogo dziwić bo w Białym Domu mają oni swoich gorliwych sojuszników, którzy rozpoczęli zbrojenie neobanderowców po tym jak administracja Obamy tego wyraźnie odmawiała. Mając protekcję radykalnie antyrosyjskiej administracji Trumpa, Kijów może sobie dzisiaj pozwolić na dużo więcej niż za rządów Obamy czy Bidena.
Znakomitym przykładem tego jest oskarżany o terroryzm Kyryło Budanow, agent CIA, były szef ukraińskiego wywiadu wojskowego, który z inspiracji Waszyngtonu zasiał terror na kilku kontynentach. Mordując ludzi nawet bez wyraźnego pozwolenia swoich panów z Langley. Bardzo dobrze opisał to „New York Times” w 2024 roku.
To zresztą najprawdopodobniej wizyta Budanowa w Polsce była powodem ukraińskiego ataku na rumuński port w Konstancy (nazwanego przez media głównego nurtu działaniem Rosji za pomocą walki radioelektronicznej), przypomnijmy, wobec wojny na Ukrainie ważny punkt na Nowym Jedwabnym Szlaku, który tworzą Chińczycy, który wspierają Rosjanie a który chcą zniszczyć Anglosasi, zwłaszcza Amerykanie.
Sprawa jednak nie jest taka zerojedynkowa a relacje medialne sugerować mogą, że atak na Rumunię mógł być dogadany z Bukaresztem. Wszak nikomu ani niczemu nic się nie stało a eksplozja była w pełni kontrolowana przez stronę rumuńską. Ale jest to tylko hipoteza nie poparta twardymi dowodami. Fakt jest jednak taki, iż drony tego typu, który wybuchł pod Konstancą, są specjalne przeznaczone do niszczenia doków portowych oraz terminali naftowych. W Konstancy są doki portowe oraz terminal naftowy.
Jednakowoż należy brać także pod uwagę rozwiązania dużo prostsze. Wszak nie wiemy jaki jest poziom zdolności myślowych reżimu kijowskiego i czy to aby na pewno oni wymyślają kolejne bombardowania krajów środka Europy. Więc może po prostu zaatakowano rumuński port tylko po to, aby po wykryciu drona, które musiało nastąpić, zwalić winę na Rosję, która zagraża zachodowi poprzez przekierowywanie statków latających czy też podwodnych na kraje sojuszu?
Można oczywiście i w tym przypadku założyć, że Rumunia mogła w tym z neobanderowcami współpracować jednak ranni w ataku na rumuńskie zabudowania obywatele tego kraju, w ataku sprzed kilku dni, temu przeczą. Oczywiście w okresie zimnej wojny reżimy zachodnie poświęcały swoich obywateli dla „dobra wyższego”. Trudno jednak sobie wyobrazić, aby Rumunia poświęciła blok i jego mieszkańców dla skompromitowania Rosji w trakcie kiedy tej kompromitacji potrzebowała Ukraina w związku z nagłośnieniem przez naród polski neonazistowskiego charakteru ukraińskiego państwa.
Wiele więc wskazuje na to, że Ukraina podjęła się działań bez wiedzy krajów wschodniej flanki a celem było albo zastraszenie Polski – będziemy strzelać w NATO-wskie porty i nic nam nie zrobicie bo mamy protekcję Wielkiego Brata, albo po prosty chciała po ataku i jego pacyfikacji przez Rumunię zwalić winę na rosyjskie systemy zakłócające aby uzasadnić w oczach Polaków i rządu warszawskiego konieczność akceptacji jednostki im. Bohaterów UPA jako mniejszego zła wobec rosyjskiego zagrożenia.
Najbardziej sensowny cel ataku ukraińskiego na rumuński port, jeżeli był celowy, wydaje się więc oczywisty: zastraszyć Polskę w trakcie wizyty Budanowa w Warszawie aby ta przyjęła do wiadomości ukraińskie warunki (czyli anglosaskie warunki bo Ukrainą nie rządzą Ukraińcy) i je bez żadnego sprzeciwu zaakceptowała. Reżim z Kijowa ma pełne poparcie Stanów Zjednoczonych, więc może sobie do woli strzelać dronami w kraje NATO, co wyraźnie czyni od kiedy Trump wprowadził się do Białego Domu. Przed 2025 rokiem spadające ukraińskie drony i rakiety na kraje wschodniej flanki NATO były sporadyczne.
Od kiedy w Białym Domu zagościł nienawidzący Europejczyków reżim Trumpa-Vance’a-Netanjahu, skala ataków dronami na kraje Europy Środkowej i ich upadków jest iście zatrważająca. Ostatnimi tygodniami wszystkie kraje bałtyckie otrzymały banderowskie drony na swoim terytorium, w tym drony z ładunkami wybuchowymi. W roku 2025 wielokrotnie, jak Izrael lub Stany Zjednoczone kompromitowały się w oczach całego świata, na Polskę spadał dron albo cała seria dronów, najprawdopodobniej dronów rosyjskich (lub też po prostu ukraińskich) przekierowanych przez ukraińskie systemy walki elektronicznej, zapewne po to aby przykryć owe kompromitacje w mediach, spychając je z czołówek.
W roku 2026 roku już nikt nie bawi się nawet w pozory. Ukraińskie drony po prostu spadają sobie na kraje wschodniej flanki NATO.
Przypomnijmy, że oskarżany o terroryzm Budanow został przeszkolony i pozyskany do współpracy przez amerykański wywiad około 2016 roku. Został przeszkolony przez CIA a jego tajna służba – HUR – zaczęła organizować zamachy na tzw. cele rosyjskie na całym świecie. Kiedy jednak wywiad ukraiński zaczął mordować ludzi bez wyraźnego zielonego światła od służb amerykańskich, zgodnie z tezami NYT z lutego 2024 roku, mieli oni otrzymać reprymendę od Amerykanów. Było to w czasach Obamy jako prezydenta i Bidena jako wiceprezydenta.
W czasach Obamy wyraźnie ograniczono pole do działania ukraińskich tajnych służb. Kiedy do władzy doszli Republikanie, w 2017 roku, reżim kijowski kontynuował zabijanie ludzi, łamiąc reguły gry ustalone z CIA. Za co spotykały go ustne reprymendy i nic więcej. Administracja Trumpa akceptowała terror szerzony przez wywiad ukraiński. „W miarę pogłębiania się współpracy po 2016 r. Ukraińcy stali się niecierpliwi wobec tego, co uważali za nadmierną ostrożność Waszyngtonu, i zaczęli organizować zabójstwa i inne operacje z użyciem siły, co stanowiło naruszenie warunków, na które, zdaniem Białego Domu, zgodzili się Ukraińcy. Wściekli urzędnicy w Waszyngtonie grozili odcięciem wsparcia, ale nigdy tego nie zrobili” – napisał 25 lutego 2024 roku „New York Times”.
Kiedy do władzy doszła administracja Trumpa, rozszerzono także programy współpracy wywiadu amerykańskiego z Ukraińcami, zwiększając wyraźnie liczbę tajnych baz CIA na Ukrainie, ostrzem wymierzonych w Rosję. Co zapewne było jednym z powodów, dla których Rosja w 2022 roku dokonała agresji. Stany Zjednoczone nigdy nie pozwoliłyby na chińskie tajne bazy wywiadowcze pod Ciudad Juarez, wymierzone ostrzem w Amerykę.
„Trump obsadził kluczowe stanowiska zwolennikami twardej linii wobec Rosji, m.in. Mike’a Pompeo na stanowisku dyrektora CIA i Johna Boltona na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. Odwiedzili oni Kijów, aby podkreślić swoje pełne poparcie dla tajnego partnerstwa, które rozszerzyło się o bardziej specjalistyczne programy szkoleniowe i budowę dodatkowych tajnych baz” – pisał „New York Times” nieco ponad dwa lata temu. W okresie rządów Trumpa liczba oficerów ukraińskiego wywiadu wzrosła 10-krotnie w porównaniu z okresem Obamy-Bidena. Z 80 do 800. Wszystkie prorosyjskie tezy głoszone przez Trumpa były kłamstwami, które miały przykryć zaostrzenie przez reżim amerykański tajnej wojny w Rosją rękoma ukraińskiego mięsa armatniego.
Reżim Obamy i Bidena, który stworzył Budanowa, był więc dla niego bardziej restrykcyjny. Kiedy doszło do zmiany władzy, Republikanie wyraźnie zapalili zielone światło dla większego podpalania świata. Przypomnijmy, że w 2019 roku neobanderowcy byli obecni m.in. podczas kolorowej rewolucji w Hongkongu, podczas której zabijano chińskich policjantów, którzy przypomnijmy, nie noszą przy sobie broni palnej. W trakcie całej kolorowej rewolucji, trwającej wiele miesięcy, podczas której zabijano chińskich policjantów, ci wystrzelili tylko 19 sztuk ostrej amunicji. Policjanci w Stanach Zjednoczonych wystrzeliwują tyle sztuk amunicji w jedną osobę, która idzie w ich kierunku z ostrym narzędziem, np. nożem, w kilka sekund.
Tak, współczesne Chiny być może jeżeli chodzi o wolności i swobody politycznie są krajem autorytarnym jednak swobody obywatelskie i bezpieczeństwo obywateli w kontakcie z władzą jest tam zapewne dużo większe, niż w takich krajach jak Stany Zjednoczone.
Budanow przybył 5 czerwca 2026 roku do Warszawy m.in. aby przedyskutować kwestię nadania imienia banderowskiej jednostce wojskowej „Bohaterów UPA” – ludobójców polskiego narodu, przejętych po 1945 roku od Niemców przez reżimy anglosaskie – Wielką Brytanię oraz Stany Zjednoczone. Przypomnijmy, że w trakcie trwania ludobójstwa na Polakach w drugiej połowie lat 1940. dochodziło do kontaktów upowców z ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
„OUN-B brała wsparcie materialne skąd się dało, zachowując jednocześnie intensywną nieufność wobec Amerykanów. Od stycznia dochodziło do kontaktów OUN-B z ambasadą USA w Warszawie. Szef wywiadu OUN-B spotkał się z szefem amerykańskiej stacji w celu wysłania materiałów propagandowych za granicę” – pisał w swojej pracy o brytyjskim wywiadzie MI6 historyk Stephen Dorill.
Aczkolwiek trzeba przyznać, że to Brytyjczycy a nie Amerykanie byli bardziej skorzy do współpracy z banderowcami.
Wkrótce wdrożono operację „Rollback” oraz operację „Integral” – amerykańskie i brytyjskie operacje tzw. wycofywania komunizmu z Europy Wschodniej, inspirowane przez dyplomatę George’a Kennana, który później nazwał je katastrofalnymi. Narzędziami wywiadu wykorzystywanymi w tych operacjach byli ukraińscy nacjonaliści. W istocie była to klasyczna dywersja na terenie ZSRR oraz przygotowywanie sabotażu i terroru na wypadek wybuchu III wojny światowej. Po śmierci Stalina działania te ostatecznie porzucono. Bandera został najprawdopodobniej wystawiony przez Anglosasów KGB a banderowcy na terenie zachodniej Ukrainy zostali wyłapani przez MGB (sowiecki kontrwywiad) oraz skazani na kolonie karne i obozy. Wielu z nich przewerbowano aby posłużyć się nimi do ujawnienia tych, którzy wciąż się ukrywali. Operacje demaskowania banderowców zrzucanych na zachodnią Ukrainę przez Anglosasów były możliwe dzięki informacjom od Piątki z Cambridge, siatki szpiegów sowieckich służb w brytyjskim MI6.
Tradycja anglosaskiego wsparcia dla banderowców sięga więc nie 2014 czy 2016 roku lecz roku 1945. Już w zasadzie w 1944 roku upowcy szykowali się do oddania na usługi tzw. zachodnich aliantów, wobec nieuchronnego upadku Niemiec. A jeżeli zagłębimy się w historię to pierwsze kroki ku temu podejmowano już nawet w 1943 roku, pod sam jego koniec. A pamiętać przecież trzeba o kontaktach i współpracy w penetracji ZSRR pomiędzy ukraińskimi nacjonalistami od Stepana Bandery a wywiadem brytyjskim jeszcze przed drugą wojną światową w latach 1930., które kultywowano intensywnie aż do początku operacji Barbarossa, po czym je zmniejszono by w połowie lat 1940. do nich wrócić.
Budanow jest emanacją anglosasko-neobanderowskiej kooperacji. Nic więc dziwnego, że w czasie kiedy ten przyjeżdża do Polski aby wymusić na dwóch obozach władzy: pisowsko-prezydenckim oraz liberalno-rządowym, uznanie i akceptację przez Polskę nadania nazwy dla jednostki ukraińskiej Bohaterów UPA, dochodzi do ataku na Rumunię ukraińskimi dronami, sygnalizując Warszawie albo że Rosja jest dużym zagrożeniem i należy przymknąć oko na banderyzm na dzikich polach albo że żaden ukraiński dron spadający na jakikolwiek kraj nie zmieni nic w wojnie na Wschodzie. A więc, że Ukraińcy są nietykalni i mogą zniszczyć dowolny cel w kraju NATO czy też mogą sobie nazywać jednostki wojskowe nawet imieniem Adolfa Hitlera. A i tak żandarm zza oceanu ich utrzymujący na wszystko przymknie oko.
Sponsorzy Kijowa z Waszyngtonu właśnie zadeklarowali kolejne miliardy wsparcia dla Ukrainy. Cóż za wspaniałomyślna nagroda za ukraińskie drony od miesięcy spadające na kraje wschodniej flanki NATO. Należy oczywiście zaznaczyć, że najpierw przegłosowano w Izbie Reprezentantów 1 mld pomocy i 8 mld kredytu dla Ukrainy a dopiero później doszło do piątkowego ataku na Rumunię. Zobaczymy czy w Senacie wsparcie zostanie utrzymane.
Bez względu na wsparcie finansowe, Ukraina wciąż otrzymuje kluczowe wsparcie wywiadowcze oraz technologiczne ze Stanów Zjednoczonych.
Autorstwo: Terminator 2019
Zdjęcie: Ministry of Defence of Ukraine (CC BY 4.0)
Źródło: WolneMedia.net
Źródłografia
- 1. https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-wspolpracownik-zelenskiego-w-polsce-w-tle-afera-ws-upamietni,nId,23492484
- 2. https://wolnemedia.net/spadnij-dronie-na-rumunie-i-przykryj-kompromitacje-upa-iny/
- 3. https://www.tvp.info/90856415/kim-jest-kyrylo-budanow-od-hur-do-kancelarii-zelenskiego
- 4. https://www.nytimes.com/2024/02/25/world/europe/cia-ukraine-intelligence-russia-war.html
- 5. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/izba-reprezentantow-za-nowymi-sankcjami-na-rosje-przelom-w-sprawie-ukrainy/snyl61k
- 6. https://wydarzenia.interia.pl/ukraina-rosja/news-presja-wieksza-niz-za-bidena-rosja-skarzy-sie-na-usa,nId,23492479
- 7. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-05/ukraina-reaguje-na-incydent-dronowy-w-rumunii-wskazuja-na-rosje/
- 8. https://dorzeczy.pl/swiat/896875/eksplozja-w-rumunii-dron-nie-z-rosji-tylko-z-ukrainy.html
- 9. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wybuch-drona-w-rumunii-ukraina-wyjasnila-przyczyne/ezbfe6r
- 10. https://kurier-kolejowy.pl/aktualnosci/40253/srodkowy-korytarz-i-rumunski-port-konstanca-alternatywa-dla-nowego-jedwabnego-szlaku.html
- 11. https://www.globaltimes.cn/content/1172308.shtml
- 12. https://tech.wp.pl/niezidentyfikowany-dron-eksplodowal-w-rumunii-prawda-wyszla-na-jaw,7293613333699040a
- 13. Dorill S., „MI6. Inside the Covert World of Her Majesty’s Secret Intelligence Service”, Nowy Jork 2000.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz