środa, 15 kwietnia 2026

 

Turcja zaskakuje?



https://www.youtube.com/watch?v=7IHoL9wxI9s
https://www.youtube.com/watch?v=oWqMdG4wKZg

Wschodnia część Morza Śródziemnego stała się najbardziej niebezpiecznym punktem zapalnym planety. Tureckie okręty wojenne bawią się w kotka i myszkę z izraelskimi na wodach wokół Cypru. Nie jest to rutynowe patrolowanie, ale pokazowa blokada morska odcinająca skutecznie dostęp statkom izraelskim do kluczowej arterii przez korwety Class 6, o czym donosi „Times of Israel”. Toczący się konflikt regionalny destabilizuje ład na całym świecie. Ewentualność awantury między Izraelem a Turcją grozi zerwaniem procesu dyplomatycznego, co wynikałoby z brawurowego ataku prezydenta Turcji R. Erdogana na premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Erdogan oskarżył Netanjahu o podważanie kruchych wysiłków na rzecz pokoju w Azji.

Dwa tygodnie wcześniej turecka marynarka zmusiła izraelski okręt szpiegowski „Bat Galim” do ucieczki z wód, na które pozwolenie wydał rząd cypryjski. Izrael potwierdził zaistnienie konfliktu z wściekłością, czym nie przestraszyła się załoga fregaty tureckiej. Nie była to odosobniona reakcja, ale punkt kulminacyjny dojrzewającego sporu. Turcja dotkliwie ugodziła wojowniczego premiera Netanjahu wypowiedzią Erdogana, z której wynikało, że Turcja ma dość roli biernego obserwatora projektu Tel Awiwu. Według niego, nienasycony apetyt na zajmowanie kolejnych połaci ziemi prowadzony jest metodą doszczętnego jej palenia. Blokada jest pokazem wojny na słowa trwającej od wielu miesięcy.

Aktualna jej postać jest jednak czymś znacznie niebezpieczniejszym. Erdogan otwarcie przekazał światu swoją ocenę Netanjahu nazywając go tym, kim jest – przywódcą zaślepionym nienawiścią i żądzą krwi, którego przetrwanie polityczne gwarantuje wyłącznie niekończąca się wojna.

Wydane w zeszłym tygodniu oświadczenie R. Erdogana wstrząsnęło gabinetem wojny Izraela: „Tak samo jak wkraczaliśmy do Karabachu, Libii, możemy wkroczyć do Izraela.” Właśnie teraz, państwo tureckie wkroczyło do otwartej działalności zgodnej z prawem. Prokuratorzy przystąpili do wydawania nakazów aresztowania co najmniej 37 urzędników izraelskich; wśród nich jest Netanjahu, minister ds. bezpieczeństwa Itmar Ben Gvir w związku z oskarżeniami o ludobójstwo i zbrodnie wojenne przeciwko ludności w Gazie. Nakazy aresztowania zostały opublikowane wraz z oskarżeniami uwzględniającymi celową blokadę pomocy humanitarnej i stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.

Retoryka Erdogana nie jest pustosłowiem. Nakaz aresztowania obejmuje cały skład rządu jako odpowiedzialnych od samego początku za chaos wywołany w regionie.

W odpowiedzi, Netanjahu w asyście ministra obrony – Izraela Katza, wypomniał Turcji oskarżenie za masakrę Kurdów i pomaganie „terrorystycznemu reżimowi Iranu”. To wyświechtana sztuczka izraelska, polegająca na lustrzanym odbiciu zarzutu bez odniesienia się do bezprecedensowego w skali ludobójstwa w Gazie. Natychmiast oberwało się Erdoganowi – przypisany został mu epitet papierowego tygrysa przewodzącego Bractwu Muzułmańskiemu. Ów „papierowy tygrys” pokazał całkiem realne pazury. Rozpieszczone amerykańskimi dostawami wojsko izraelskie jest zupełnie nieprzygotowane do konfrontacji z tureckim.

Jednoznaczne stwierdzenie R. Erdogana w parlamencie, w obecności całego gabinetu i przed kamerami, że Izrael destabilizuje wszelkie inicjatywy i prace mające na celu przywrócić pokój na świecie, jest przyczyną wrzenia na Bliskim Wschodzie. Jako realizacja osobistego celu politycznego Netanjahu – ustawiczne wojny, nie mają szans na zakończenie. Gdy ucichną starzały, opadnie kurz na gruzach domów Gazy, Libanu, świat dostrzeże skalę popełnionych zbrodni. MTK rozesłał nakaz aresztowania za Netanjahu -zbrodniarzem wojennym i ludobójcą; MTK prowadzi postępowanie przeciwko państwu Izrael, dla którego pokój jest niewygodą, lub zagrożeniem egzystencji i swobody bezkarnego działania. Erdogan obnażył pozory dyplomacji mówiąc to, co każdy rozsądny człowiek widzi: Izrael żyje i karmi się konfliktem. Atak prezydenta Turcji nie był przypadkowy, a stanowił odpowiedź na rzeź palestyńskich dzieci i kobiet w Gazie, bombardowanie szpitali i głodzenie ludności.

Odpowiedzią Izraela są wyświechtane kolonialne rasistowskie frazesy. Zarzut na temat polityki tureckiej wobec kurdyjskiej mniejszości, podczas kiedy w każdorazowym nalocie sił izraelskich „wyparowaniu” ulegają setki całych rodzin w Libanie, zabijani są każdego dnia dziesiątkami ludzie zapędzeni do prowizorycznych obozowisk, urąga wykładom o prawach człowieka w wydaniu ludobójcy. W zakończeniu swojej tyrady, Netanjahu zawyrokował: „Turcja próbuje stać się kolejnym Iranem. Należy ją zneutralizować na wzór tego jak Zachód postąpił z Iranem”.

Konfrontacja

Iluzja nie wynika ze słabego wzroku, ale mentalności. Przekonanie, że wystarczy mieć dostateczną ilość amerykańskich bomb i protekcję USA, połączoną z zainteresowaniem zachodnich mediów, by zdemontować każde państwo odmawiające pokłonów i służby na klęczkach, jest złudne.

Turcja nie jest odizolowanym, rozbitym państwem. Turcja, to potęga militarna, członek NATO z przemysłem zbrojeniowym, niemal całkowicie samowystarczalna. Potencjał ludnościowy – 85 milionów mieszkańców o długiej i bogatej historii upokarzania imperiów.

Izraelski wywiad prowadzi zawodną strategię. Przyzwyczajeni do znęcania się nad państwami słabymi, bez możliwości obronnych, opierają się na sojuszniku wagi ciężkiej. Nigdy nie musieli konfrontować się z państwem o potencjale tureckim. IDF – to armia butikowa. Finansowana i uzbrojona z wykorzystaniem wysokiej technologii USA, wyspecjalizowana w zrzucaniu bomb w gęste skupiska ludzkie jak w Gazie, Syrii – całkowicie pozbawionych lotnictwa. W przypadku długotrwałego konfliktu z przeciwnikiem takim jak Turcja, IDF byłoby zdziesiątkowane. Izraelskie siły powietrzne zbudowane na cudach F-15, F-35, mają wartość służebną na miarę ilości paliwa w zbiornikach i rakiet pochodzących z USA. Wystarczy, że amerykańskie siły przejściowo osłabną, albo dostawy zostaną przerwane, IDF ulegnie załamaniu. Wszelkie jego zasoby są w zasięgu niszczycielskiego odwetu.

Turcja latami budowała coś, o czym Izrael może wyłącznie marzyć – autonomia strategiczna. Turcja nie musi prosić Waszyngtonu o pozwolenie na obronę własną. Mają własnej produkcji hipersoniczny pocisk Typhon Block 4 (ważący 7 ton, mierzący 10m), który jest na wyposażeniu armii tureckiej. Leci z prędkością 5M, więc proca Dawida nie jest w stanie go strącić. Detonacja jest w efekcie porównywalna z relatywnie niedużym ładunkiem nuklearnym. Aktualnie przygotowywane są dwie bazy rakietowe, jedna usytuowana w miejscowości Famagusta na Cyprze. Stąd rakiety tureckie dotrzeć mogą do Hajfy, Tel Awiwu, Jerozolimy w ciągu kilku minut.

Poleganie wyłącznie na pomocy amerykańskiej jest podstawowym mankamentem, kiedy nieprzyjacielem staje się armia samowystarczalna. Turcja planuje wprowadzić nowy rodzaj niewidzialnych, precyzyjnych dronów bojowych ANKA III. Mają konstrukcję latającego skrzydła, jako niewidoczne łatwo przenikają zaporę przeciwnika, by precyzyjnie wykorzystać amunicję. Bezzałogowy odrzutowiec „Red Apple” jest w istocie dronową wersją F-16. Inny niewykrywalny myśliwiec 5-ej generacji, w fazie końcowej produkcji, przewidziany jest do realizacji w masowej skali do sprzedaży dla Indonezji. Mają własne czołgi, helikoptery, śmigłowce szturmowe, okręty wojenne. Flota Turcji dysponuje 90 okrętami bojowymi, nowoczesnymi korwetami, fregatami i łodziami podwodnymi wzorowanymi na najcichszych na świecie niemieckich.

Kiedy fregata turecka wydaje polecenie izraelskiej jednostce badawczej, by zawróciła, nie jest to uprzejma sugestia, ale stwierdzenie oparte na dowodach, że izraelskie korwety Sa’ar 6 nie mogąc się równać, muszą ustąpić. Na lądzie Turcja rozmieściła system broni energetycznej EJJA, która niszczy elektronikę wrogich dronów i ładunków wybuchowych za pomocą impulsów energii kierowanej.

Cypryjskie losy

Izrael błaga w tej chwili Stany Zjednoczone o rakiety przechwytujące tanie drony, natomiast Turcja potrafi je zestrzeliwać setkami bez oddania jednego wystrzału. Różnica potencjałów jest przepastna. Z pomocą zachodnich mediów, Izrael stara się wygrać wojnę wizerunkową. Jeżeli zaangażuje się w bezpośredni konflikt z Turcją, zostanie upokorzony w ciągu kilku tygodni, nie lat.

Opisane przesłanki wskazują, że kolejny etap walki o teren i władzę tlący się na Cyprze, ma perspektywę rozwinięcia się. Zasoby ropy wykryte w rejonie Morza Śródziemnego skazują wyspę na rolę nagrody dla głównego eksploatatora, w czym Izrael ma ochotę nie partycypować, a przejąć pełną kontrolę. Z tego powodu Izrael stara się tworzyć trójstronne koalicje z władzami Grecji, greckimi władzami części Cypru, podpisując wzajemną umowę o obronie. Wspólne manewry wojskowe są wynikiem umowy. Komandosi izraelscy prowadzą ćwiczenia w górach Cypru, które przypominają teren południowego Libanu. Najwyraźniej Cypr ma wyznaczoną rolę niezatapialnego lotniskowca, placówki obserwacyjnej szpiegującej Turcję, chroniący izraelskie roboty wiertnicze i eskalacją wpływów na Morzu Śródziemnym. Obecność tureckich wpływów w północnym Cyprze krępuje działania, które są postrzegane jako zagrożenie dla Izraela. Turcja stara się przechytrzyć te plany. Ledwie zaczęła się wojna z Iranem, jak Turcja błyskawicznie wysłała na wyspę 6 F-16 i zaawansowane systemy obrony przeciwlotniczej na północny Cypr. Nie chodziło o bezpieczeństwo Turków cypryjskich, ale wyznaczenie linii demarkacyjnej na morzu. Turcja zapowiedziała, że każda forma militaryzacji południa wyspy spotka się z bezwzględną reakcją wojskową z północy.

Zneutralizowana została w ten sposób iluzoryczna przewaga Izraela. Czy będą kontynuować działania mając za plecami eskadrę myśliwców i setkami najbardziej zaawansowanych dronów w regionie? Jak zabezpieczą platformy wiertnicze, skoro na wyspie stacjonują systemy rakiet przeciw-okrętowych o zasięgu 200 kilometrów.

Turecka blokada jest wyraźnym początkiem końca niekontrolowanej agresji Izraela we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com [1] [2]Defence24.com
Źródło: WolneMedia.net


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

                                                        TUZY ELITY                                         Barbara Toruńczyk     Barbara Tor...