Reaktywacja piractwa
Sankcje zamienione piractwem, uderzą w tankowce zaopatrujące Chiny, Indie, Turcję – głównych importerów rosyjskich paliw płynnych. Przedstawiciele tych państw zwracają uwagę, że to praktyka naruszająca prawo międzynarodowe o swobodzie handlu i dostępności szlaków wodnych. Jako środek przestępczy, piractwo wyzwoli reakcję na rabunek.
Wielka Brytania zasłania się chęcią finansowania w ten sposób ukraińskich zmagań wojennych. Marynarka królewska już otrzymała stosowne instrukcje związane z przejmowaniem tankowców.
John Healey – minister obrony Wielkiej Brytanii zasugerował, by skonfiskowany towar był sprzedawany, co rozmyje granice między sankcjami i zaborem przejętego dobra. Minister uzasadnia wykorzystanie nowego narzędzia przejmowania mienia wolą wojny przeciw Rosji i ograniczenia jej dochodów z obrotu paliwami. Uzyskany z tego tytułu fundusz trafiałby na Ukrainę.
Jednoznaczne stanowisko NATO najwyraźniej reorganizuje geopolityczną grę wojenną przenosząc działania z lądu na morskie wody.
Dzienna sprzedaż surowców płynnych Rosji wynosi 5 milionów baryłek. Środki zaradcze na zuchwałe piractwo już zostają podejmowane. Rosja postanawia rozszerzyć własną flotę, by pod własną banderą, bez czarterowania gwarantować terminowe dostawy kontraktowe.
Legalizacja procederu znanego pod nazwą paserstwa, czyni je przestępstwem. W polskim prawie osoba popełniająca taki czyn musi liczyć się z karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia i przepadkiem majątku pochodzącego z tego zajęcia. A jak współmierna może być kara za współsprawstwo, kiedy skala obejmuje aparat państwa, bo jak zwykle usłyszymy o zobowiązaniach sojuszniczych?
Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz