Odrzucona gałązka oliwna
Europejscy politycy wiją się, wyszukując możliwości kontynuacji wojny na Ukrainie. Największy dotychczasowy jej patron – Stany Zjednoczone – jakoby wycofuje się, ale chętnie podgrzewa napięcie komentarzami.
Rosja, tymczasem, po przypisanym jej nalocie dronów, złożyła Polsce ofertę o charakterze „gałązki oliwnej”. Rosyjski ambasador w Wiedniu, Michaił Ulianow, kwestionuje, jakoby 19 nieuzbrojonych dronów mogło zagrozić Polsce. Mimo to, władze w Polsce, podtrzymując zarzut, odmawiają konsultacji w tej sprawie. Amerykańska administracja, traktując incydent jako „niedopuszczalny i niebezpieczny”, wypowiedzią sekretarza stanu, Marco Rubio, przyjmuje wydarzenie jako celowe, uruchamiając Operację „Wschodnia Straż” NATO oraz inicjatywę Polski o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Okoliczności wskazują na rosnący poziom nieufności i ryzyko eskalacji konfliktu NATO – Rosja, z poparciem udzielanym Polsce przez Waszyngton i Brukselę.
Pierwszy dzień Operacji „Wschodnia Straż” – Europa powtarza z uporem, że chodziło o celowy, prowokacyjny atak Rosji na Polskę. Polski MON odrzuca kilkakrotnie ponawianą ofertę rozmów o incydencie ze strony Rosji. Właśnie ten gest – odrzucenia rozmowy o detalach – wskazuje na brak zrozumienia całej sytuacji lub akceptację prowokacji, której polska strona nie chce wyjaśnić.
Przygranicznym wydarzeniom z dronami w Polsce i Rumunii towarzyszą szybkie wnioski, komunikowane, zanim jakiekolwiek dowody zostaną zgromadzone i przedstawione publicznie. Ambasador Michaił Ulianow stawia pytania: „Jaki cel miałaby Rosja w destabilizacji Polski? Czy można tego dokonać 19 dronami?”. Szereg podobnych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Odpowiedź polskiego MON, że nie jest gotowe do konsultacji, wskazuje na brak woli porozumienia się mimo rosyjskiej oferty rozmów. Wygląda na to, że polskiej stronie nie zależy na wyjaśnieniu faktów.
Premier Polski przekazał 10 września br. komunikat o 19 dronach, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Rosja odrzuciła przypisany jej zarzut, tłumacząc krótkim zasięgiem wspomnianych maszyn. Szczegół ten okazał się wystarczający dla wojsk NATO, by 13 września uruchomić działania wojskowe.
Zadowolenia z łańcucha zdarzeń nie kryje Ukraina, która publikuje artykuł w „Kyiv Independent”. Prewencyjnie, aby uniknąć powtórki incydentów z dronami, polskie i natowskie samoloty patrolują niebo. Innym zapobiegawczym krokiem miało być tymczasowe zamknięcie lotniska w Lublinie.
Tłumaczenie i opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz